RAK
    Pożar w DPS-ie na Walczaka. Ewakuowani mieszkańcy nie wrócą szybko do siebie

    Pożar w DPS-ie na Walczaka. Ewakuowani mieszkańcy nie wrócą szybko do siebie

    828 odsłon
    Pożar w DPS-ie na Walczaka. Ewakuowani mieszkańcy nie wrócą szybko do siebie

    Mieszkańcy DPS nr 2 w Gorzowie po pożarze trafili do innych placówek. Urzędnicy podjęli ważne decyzje. Sprawdź, kiedy pensjonariusze wrócą na ul. Walczaka.

    W środowy wieczór 24 czerwca doszło do pożaru w Domu Pomocy Społecznej nr 2 przy ul. Walczaka w Gorzowie o czym portal gorzowianin.com informował jako pierwszy. 

    Na miejsce zostało wysłanych 7 zastępów straży pożarnej, policję i pogotowie. Z zadymionego budynku ewakuowano 70 pensjonariuszy oraz 4 pracowników personelu. Akcja ratunkowa objęła również wszystkie osoby leżące. Ogień, który pojawił się w piwnicznym kantorku został ugaszony, a w zdarzeniu na szczęście nikt nie ucierpiał.

    Ewakuowani mieszkańcy DPS nr 2 są bezpieczni

    Wszyscy mieszkańcy placówki są bezpieczni, a akcja przeprowadzona po wybuchu ognia przebiegła sprawnie. Osoby, które wymagają najbardziej specjalistycznej opieki, zostały przewiezione do Domu Pomocy Społecznej nr 1 w Gorzowie. Pozostali pensjonariusze znaleźli tymczasowe schronienie w zaprzyjaźnionych placówkach na terenie regionu, między innymi w Kamieniu Wielkim i Skwierzynie.

    Część osób umieszczono także w gorzowskim Specjalistycznym Ośrodku Wsparcia dla Osób Doznających Przemocy Domowej oraz Ośrodku Interwencji Kryzysowej.

    Pensjonariusze zostaną przewiezieni do nowej placówki

    Władze Gorzowa podjęły decyzję, że część osób przewiezionych do Skwierzyny zostanie przeniosiona bliżej miasta. Ma to ułatwić rodzinom codzienne odwiedziny i kontakt z bliskimi. Pensjonariusze zostaną zakwaterowani w nowym Centrum Opiekuńczo-Mieszkalnym, które jest już w pełni przygotowane na ich przyjęcie i zapewni im dobre warunki do czasu zakończenia wszystkich procedur.

    • Sam budynek przy ul. Walczaka nie doznał poważnych uszkodzeń, jednak powrót do niego nie nastąpi natychmiast. W obiekcie trzeba przeprowadzić szczegółowe kontrole techniczne, sprawdzić stan instalacji oraz uporządkować pomieszczenia po akcji gaśniczej. Działania te potrwają jeszcze kilka dni, a podopieczni wrócą tam dopiero po uzyskaniu wszystkich potwierdzeń bezpieczeństwa - komentuje Wiesław Ciepiela, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Gorzowa.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Gorzowianin.com

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era