
Jasiek Piwowarczyk; zwycięzca 16. edycji „The Voice of Poland” i jeden z najbardziej charakterystycznych głosów ostatniej odsłony programu rozpoczyna własną muzyczną misję. Po finałowym triumfie, w którym zachwycił publiczność brawurowym wykonaniem „Bohemian Rhapsody” Queen, artysta prezentuje debiutancki singiel „halo Houston”.
To nie brzmi jak ostrożny, zachowawczy pierwszy singiel. „halo Houston” od pierwszych sekund pokazuje emocje, energię i charakter, za które pokochała go publiczność „The Voice of Poland”. To piosenka o momencie, w którym problem rośnie do rozmiarów planety, racjonalność odpina pasy, a jedynym sensownym wyjściem wydaje się… ucieczka rakietą w kosmos!
Piwowarczyk dał się poznać widzom „The Voice of Poland” jako wokalista o teatralnej wyobraźni, rockowej odwadze i głosie przenikającym do głębi. W finale sięgnął po „Bohemian Rhapsody”, wcześniej mierzył się m.in. z repertuarem Whitney Houston, a jego zwycięstwo przypieczętowało status jednego z najbardziej elektryzujących uczestników sezonu, obdarzonych wręcz kosmiczną skalą głosu. Jak podkreśla Jasiek: „halo Houston” też ważny numer dla mnie osobiście, bo otwiera nowy rozdział. Po „The Voice of Poland” wiele osób mogło mnie poznać jako wykonawcę cudzych utworów, a tutaj pokazuję już swój własny świat, trochę bardziej surowy, bardziej osobisty i zdecydowanie bardziej mój.
Czytaj cały artykuł u źródła — Akademickie Radio Index 96 FM (wZielonej.pl)