
W historycznej oranżerii w Trzebiechowie nie rozmawiano o remoncie jak o zwykłej inwestycji. Chodzi o dawne sanatorium, które od lat przechodzi wymagającą konserwację i krok po kroku wraca do należnej mu rangi. Podczas spotkania 25 czerwca samorządowcy, konserwatorzy i badacze pokazali kolejny etap robót oraz to, co już udało się wydobyć spod warstw czasu. Ten obiekt ma znaczenie większe niż tylko użytkowe – to ważny fragment historii regionu, czytelny dopiero wtedy, gdy pracuje się nad nim z cierpliwością i bez pośpiechu.
W oranżerii spotkali się ci, którzy pilnują tego miejsca od lat
Badania konserwatorskie dopowiadają historię budynku
Zwiedzanie obiektu pokazało, jak dużo już udało się zrobić
W oranżerii spotkali się ci, którzy pilnują tego miejsca od lat
Spotkanie odbyło się w historycznej oranżerii Domu Pomocy Społecznej w Trzebiechowie, a jego gospodarze dali wyraźnie do zrozumienia, że sprawa dawnego sanatorium wymaga wspólnego działania. Wydarzenie przygotowali starosta zielonogórski Tadeusz Pająk oraz Lubuski Wojewódzki Konserwator Zabytków Barbara Bielinis-Kopeć. Powiat Zielonogórski reprezentowała wicestarosta Agnieszka Szełąg.
Na miejscu pojawili się także m.in. posłanka na Sejm RP Katarzyna Osos, radni powiatu zielonogórskiego Aleksandra Szubert i Adam Jaskulski, wójt gminy Trzebiechów Izabella Staszak, wójt gminy Bojadła Krzysztof Gola oraz Powiatowy Konserwator Zabytków Barbara Czechowska. Do Trzebiechowa przyjechali również przedstawiciele instytucji kultury i jednostek samorządowych z województwa lubuskiego. Taki skład nie był przypadkowy – przy obiekcie o takiej randze każda decyzja musi być spójna, a każdy etap dobrze uzasadniony.
Badania konserwatorskie dopowiadają historię budynku
O ostatnim etapie prac remontowych w DPS Trzebiechów opowiedział Przemysław Żurawiecki, zastępca dyrektora placówki. To ważny moment, bo przy takim obiekcie nie chodzi wyłącznie o naprawy i odświeżenie murów. Równie istotne jest rozpoznanie wartości architektonicznej, konserwatorskiej i historycznej, która wciąż ujawnia się w detalach.
W programie znalazły się też dwie prelekcje:
prof. dr hab. Dariusza Markowskiego z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu – o dawnym sanatorium w świetle badań konserwatorskich,
Ewy Bielewicz-Rapy, prezes Stowarzyszenia Na Rzecz Odnowy i Rewaloryzacji Dzieła Henry’ego van de Velde w Polsce – o potencjale dawnego sanatorium uznanego za Pomnik Historii.
To właśnie ten fragment spotkania nadawał całości szerszy wymiar. Dawny gmach nie jest jedynie pamiątką po minionej epoce. Z każdym kolejnym opracowaniem i każdym etapem robót staje się czytelniejszy jego charakter, a wraz z nim rośnie znaczenie miejsca dla całego powiatu.
Zwiedzanie obiektu pokazało, jak dużo już udało się zrobić
Po części wykładowej uczestnicy mogli wejść do obiektu i zobaczyć efekty prowadzonych prac remontowo-konserwatorskich. Taki moment bywa najważniejszy, bo dopiero wtedy teoria spotyka się z materią budynku, a opowieść o zabytku nabiera konkretu. W Trzebiechowie było widać, że to przedsięwzięcie nie kończy się na deklaracjach – tu naprawdę pracuje się nad zachowaniem tego, co najcenniejsze.
Organizatorzy podkreślili, że dziedzictwo kulturowe pozostaje częścią historii i tożsamości regionu. W przypadku dawnego sanatorium w Trzebiechowie chodzi więc nie tylko o utrzymanie sprawnego budynku, lecz także o ochronę miejsca, które ma szansę opowiadać kolejnym pokoleniom o sztuce, historii i ambicjach sprzed lat.
na podstawie: Powiat .