
Egipt po zwycięstwie w rzutach karnych nad Australią, broniąca tytułu Argentyna po wyeliminowaniu debiutującej Republiki Zielonego Przylądka, choć dopiero po dogrywce, oraz Kolumbia, która pokonała Ghanę, jako ostatnie awansowały do 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata. Zdecydowanie najwięcej emocji było tego dnia na przedmieściach Miami, gdzie obrońców tytułu zaskoczył solidnie grający debiutant. Pierwsza połowa nie zwiastowała jeszcze żadnego sensacyjnego scenariusza, bo faworyci kontrolowali sytuację na boisku, a w 29. minucie prowadzenie dał im Lionel Messi. Była to jego siódma bramka w bieżącym turnieju, a 20. w karierze w mundialach. Pod obydwoma względami jest na razie najlepszy. Sytuacja „Albicelestes” okazała się jednak zdecydowanie bardziej skomplikowana, niż im się wydawało. W 59. minucie wyrównał Deroy Duarte i wynik remisowy utrzymał się do końca drugiej połowy. Konieczna była dogrywka, a w jej pierwszej części Argentyna ponownie wyszła na prowadzenie (Lisandro Martinez, 92.), a debiutant raz jeszcze skutecznie odpowiedział – Sidny Lopes Cabral oddał efektowne uderzenie z okolic narożnika pola karnego (103.). Ten gol może pretendować do miana najładniejszego w całym mundialu. Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj cały artykuł u źródła — Radio Zachód (Polskie Radio – Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze)