
Mieszkańcy Lubelszczyzny przeżyli wyjątkowo niespokojną noc. Wszystko przez potężny huk i "kulę ognia", która przecięła niebo. Służby odnalazły 10-metrowy krater, a wojsko potwierdza, że w polską przestrzeń powietrzną wleciał niezidentyfikowany obiekt. Co dokładnie wydarzyło się w okolicach Targowiska?
Autor: Pixabay.com Dla mieszkańców okolic Targowiska w powiecie lubelskim ta noc była pełna niepokoju. Wszystko zaczęło się od potężnego huku, który wstrząsnął okolicą. Na polach między lasami nad ranem dokonano niepokojącego odkrycia.
Huk i kula ognia nad Lubelszczyzną. Relacje świadków
Jak podaje serwis lublin112.pl, na jednym z pól odkryto krater, który prawdopodobnie powstał po upadku obiektu z powietrza. Z relacji świadków, które przytacza portal, wynika, że dźwięk był niezwykle silny. "Mieszkańcy relacjonowali nam, że huk był tak duży, że wybiegli z domów. Nad miejscem zdarzenia miał się również unosić dym." - informuje serwis.
W mediach społecznościowych szybko pojawiły się relacje osób, które widziały nocne zdarzenia. Opisy są bardzo obrazowe.
"Parę minut po 3.00 widziałem jak coś spadało, przypominało kulę ognia. Trwało to krótką chwilę. Dziwnie to wyglądało." - napisał jeden z internautów.
Inny z komentujących potwierdził siłę uderzenia: "Mieszkam z 4km dalej i rzeczywiście zatrzęsło mi pokojem pomiędzy 3:00-4:00 mniej więcej".
Odkryto 10-metrowy krater. Radny: Sprawa budzi wiele pytań
Na miejsce natychmiast skierowano policję, straż pożarną oraz wojsko. Okazało się, że na polu powstał krater o średnicy około 10 metrów. Teren został zabezpieczony. Głos w sprawie zabrał Marcin Magier, radny miasta Świdnik, który podkreślił zaniepokojenie lokalnej społeczności.
Około godziny 3:50 w wielu miejscowościach województwa lubelskiego uruchomiono syreny alarmowe w związku z zagrożeniem z powietrza. Kilka godzin później w miejscowości Targowisko w powiecie lubelskim odkryto krater powstały po eksplozji. Na miejscu od rana pracują policja, straż pożarna, wojsko oraz inne służby. Sprawa budzi wiele pytań i jest obecnie wyjaśniana. Mieszkańcy mają prawo oczekiwać szybkiego i rzetelnego wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia. Będę na bieżąco monitorował komunikaty służb i informował o potwierdzonych ustaleniach - napisał radny.
Wojsko potwierdza: Niezidentyfikowany obiekt wleciał do Polski
Kluczowe informacje przekazało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych oraz wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef MON określił noc jako "niezwykle ciężką dla naszej obrony powietrznej". Potwierdzono, że wydarzenia miały związek z intensywną aktywnością rosyjskiego lotnictwa nad Ukrainą. W celu zapewnienia bezpieczeństwa poderwano m.in. myśliwce F-16.
W oficjalnym komunikacie wojsko wyjaśniło przebieg zdarzeń.
O godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim. W celu jego rozpoznania i przechwycenia w rejon skierowano dyżurny myśliwiec F-16. O godz. 3.46, przed dokonaniem jednoznacznej identyfikacji, obiekt zanikł ze wskazań systemów radiolokacyjnych. W celu weryfikacji i ostatecznego potwierdzenia wskazań technicznych systemów radarowych w rejon ostatniego wskazania obiektu skierowano śmigłowiec Mi-24. Załoga śmigłowca zlokalizowała prawdopodobne miejsce upadku obiektu w terenie niezabudowanym w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim - czytamy w komunikacie.Na miejscu policjanci znaleźli lej oraz porozrzucane fragmenty niezidentyfikowanego obiektu. Służby wciąż pracują na miejscu, a sprawa jest w toku.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.