W lipcu koszaliński Szpital Wojewódzki przyjął blisko 6.500 pacjentów, którzy potrzebowali pilnej pomocy medycznej.
Autor: Archiwum prywatne Mowa o Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych dla dzieci i dla dorosłych oraz o Pomocy Doraźnej dla dzieci i dla dorosłych. To ok. 600 osób więcej niż rok temu o tej porze. Do SOR dla dorosłych w lipcu zgłaszało się średnio po 120 osób na dobę (do 28 lipca to ponad 3.300 osób). Do tego byli też pacjenci SOR dla dzieci i młodzieży oraz pacjenci Nocnej i Świątecznej Pomocy Zdrowotnej (w tej grupie do 28 lipca było ok. 2 tys. dzieci). Pacjenci to przede wszystkim ofiary wypadków motoryzacyjnych ale też z urazami nabytymi podczas jazdy na hulajnogach, quadach, rowerach itp. Wśród poszkodowanych były m.in. osoby po zderzeniu hulajnogi z samochodem osobowym. Pomocy udzielano też poszkodowanym w wypadku, po tym, jak kierowca wjechał samochodem pod pociąg. Wśród zgłoszeń były też udary, alergie, zatrucia, bóle w klatce piersiowej, duszności, ciała obce. Zgłaszający się to także ofiary pobicia, awantur domowych, po próbach samobójczych, po przedawkowaniu różnego rodzaju środków, ale również po użądleniu przez osy bądź szerszenie, po upadku np. z drabiny, czy z raną od piły. Liczna grupa pacjentów zgłaszała się w stanie po spożyciu alkoholu, pod wpływem środków odurzających. Na liście częstych zgłoszeń były też problemy z nadciśnieniem, ale też osłabieniem z powodu panujących warunków atmosferycznych. Dzieci i młodzież to głównie zgłoszenia urazów spowodowanych podczas jazdy na hulajnodze czy rowerze, ale są to też zgłoszenia z powodu prób samobójczych.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.