
Młoda matka skazana po pikiecie „Stop Imigracji”
Sąd Rejonowy w Zamościu uznał nieprawomocnie 21-letnią Oliwię O. za winną nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym, rasowym lub wyznaniowym. Sprawa dotyczy przemówienia wygłoszonego podczas pikiety „Stop Imigracji”, która odbyła się w lipcu ubiegłego roku na Rynku Wielkim w Zamościu. Sąd wymierzył oskarżonej karę grzywny w wysokości 3000 zł. Obrona zapowiada apelację i domaga się pełnego uniewinnienia.
Pikieta pod nadzorem policji
Do wydarzeń doszło 19 lipca 2025 roku podczas manifestacji „Stop Imigracji”, zorganizowanej przez Konfederację na Rynku Wielkim w Zamościu. Według organizatorów zgromadzenie zabezpieczało około 100 funkcjonariuszy policji. Manifestacja przebiegła spokojnie i nie wymagała interwencji służb. Choć podczas samego zgromadzenia nie doszło do żadnych incydentów, już dwa dni później wszczęto śledztwo. Postępowanie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie, analizując między innymi treść wystąpienia jednej z uczestniczek manifestacji – Oliwii O.
Wyrok za treść przemówienia
Sąd Rejonowy w Zamościu uznał, że wypowiedzi oskarżonej wyczerpały znamiona czynu z art. 256 § 1 Kodeksu karnego, dotyczącego publicznego nawoływania do nienawiści. Jak przekazuje obrona, w ustnym uzasadnieniu sąd wskazał między innymi na hasła „Polak w Polsce gospodarzem” oraz „Precz z imigracją!”, uznając, że w kontekście całego wystąpienia mogły one prowadzić do wzbudzania nienawiści wobec określonych grup. Sąd odniósł się również do słów: „To mogłam być ja, to mogłyście być wy”, które – według relacji pełnomocników – również zostały ocenione jako element wypowiedzi mającej wywoływać wrogość. Za popełnienie przestępstwa sąd wymierzył karę 300 stawek dziennych po 10 zł, czyli łącznie 3000 zł grzywny. Prokuratura domagała się znacznie surowszej sankcji – 10 miesięcy ograniczenia wolności.
„Chciałam tylko bezpiecznej Polski” Po ogłoszeniu wyroku Oliwia O. nie kryła emocji.
– Jestem po prostu mamą, która chce, żeby jej dziecko mogło bezpiecznie chodzić po ulicach polskiego miasta. Chciałam tylko, żeby Polska pozostała bezpieczna – taka, w jakiej sama dorastałam – mówiła po opuszczeniu sali rozpraw. Jak podkreślała, jej wystąpienie było związane z tragiczną śmiercią Klaudii z Torunia, zamordowanej miesiąc wcześniej przez obywatela Wenezueli. Zdaniem oskarżonej nie nawoływała do nienawiści, lecz wyrażała obawy dotyczące bezpieczeństwa i skutków masowej migracji.
– Nie chcę się bać spacerów wieczorem. Nie chcę się bać o swoje dzieci. Mówiłam o faktach i statystykach dotyczących przestępczości w krajach Europy Zachodniej. To nie jest rasizm – podkreślała. Obrona: zabrakło zamiaru nawoływania do nienawiści
Pełnomocnikiem Oliwii O. jest adwokat Magdalena Majkowska z Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Obrona podnosi, że oskarżona nie działała z zamiarem wzbudzenia nienawiści wobec jakiejkolwiek grupy ludzi, co – zdaniem prawników – jest konieczne do przypisania odpowiedzialności z art. 256 Kodeksu karnego.
Prawnicy wskazują również na przebieg postępowania przygotowawczego. Zwracają uwagę, że prokuratura zleciła sporządzenie opinii biegłego językoznawcy za kwotę 5000 zł. W ocenie obrony ekspertyza zawierała elementy wykraczające poza rolę biegłego, w tym postulaty dotyczące ścigania podobnych wypowiedzi. Jak podkreślają pełnomocnicy, sąd ostatecznie nie oparł swojego rozstrzygnięcia na tej opinii.
Konfederacja: „To sprawa wolności słowa”
Wyrok skomentował również Piotr Zduńczyk, lider Konfederacji na Zamojszczyźnie i wiceprezes Ruchu Narodowego w województwie lubelskim. Jego zdaniem orzeczenie stanowi niebezpieczny precedens i może ograniczać możliwość publicznego wyrażania poglądów dotyczących polityki migracyjnej.
– To nie jest tylko sprawa jednej młodej kobiety. To sprawa wolności słowa i prawa obywateli do wyrażania swoich poglądów – podkreślił. Sprawa trafi do drugiej instancji
Wyrok Sądu Rejonowego w Zamościu nie jest prawomocny. Obrońcy zapowiedzieli złożenie apelacji i walkę o uniewinnienie Oliwii O. Sprawa może stać się jednym z ważniejszych postępowań dotyczących granic wolności wypowiedzi w debacie o polityce migracyjnej oraz stosowania art. 256 Kodeksu karnego wobec uczestników legalnych zgromadzeń publicznych. Rozstrzygnięcie sądu odwoławczego będzie miało znaczenie nie tylko dla oskarżonej, ale także dla praktyki orzeczniczej w podobnych sprawach.
::addons{"type":"alert"}
Co sądzisz na ten temat?