
Prezydent Lublina Krzysztof Żuk odniósł się do wpisu, który pojawił się w serwisie X i dotyczył rzekomego udziału jego syna w miejskim przetargu. We wpisie zasugerowano, że syn prezydenta miał wygrać postępowanie związan
07:30 01-07-2026 | Autor: redakcja
Prezydent Lublina Krzysztof Żuk zareagował na wpis opublikowany w serwisie X, w którym pojawiły się oskarżenia dotyczące jego oraz jego syna. Samorządowiec zapowiedział podjęcie niezwłocznych kroków prawnych i podkreślił, że sprawy nie pozostawi bez reakcji.
Prezydent Lublina Krzysztof Żuk odniósł się do wpisu, który pojawił się w serwisie X i dotyczył rzekomego udziału jego syna w miejskim przetargu. We wpisie zasugerowano, że syn prezydenta miał wygrać postępowanie związane z budową mieszkań na wynajem.
Krzysztof Żuk stanowczo zaprzeczył takim sugestiom i zapowiedział reakcję prawną wobec autora publikacji. Sprawa dotyczy wpisu, który — jak wynika z udostępnionej przez prezydenta informacji — został szeroko rozpowszechniony w mediach społecznościowych.
Kłamstwa mają konsekwencje. Pomówienia skierowane wobec mnie i mojego syna, opublikowane przez jedną z osób na platformie X, zostaną niezwłocznie zgłoszone na Policję. Wpis już usunięto, ale informację przekazano wielu odbiorcom, dlatego nie pozostawię tej sprawy bez reakcji.
Prezydent Lublina reaguje na publikację
W swoim wpisie Krzysztof Żuk napisał:
— Kłamstwa mają konsekwencje. Pomówienia skierowane wobec mnie i mojego syna, opublikowane przez jedną z osób na platformie X, zostaną niezwłocznie zgłoszone na Policję. Wpis już usunięto, ale informacje przekazano wielu odbiorcom, dlatego nie pozostawię tej sprawy bez reakcji. To jednoznaczna zapowiedź działań prawnych w związku z treściami, które — zdaniem prezydenta — naruszają jego dobre imię oraz godzą w jego rodzinę. Żuk wskazał, że choć wpis został już usunięty, jego zasięg był znaczący, dlatego sprawa wymaga formalnej reakcji.
Z udostępnionego przez Krzysztofa Żuka zrzutu ekranu wynika, że autor wpisu sugerował, iż prezydent Lublina „wybudował 600 mieszkań na wynajem” , a przetarg miejski na budowę miał wygrać „syn prezydenta” . Wpis zawierał także pytanie skierowane do odbiorców, „zgadnijcie, kto wygrał przetarg miejski na budowę” SYN PREZYDENTA ?
Prezydent Lublina uznał te treści za pomówienia. W jego ocenie publikacja nie tylko dotyczyła jego samego, ale również jego syna. Samorządowiec podkreślił, że rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji w przestrzeni publicznej może pociągać za sobą konsekwencje.
Sprawa ma trafić na Policję
Krzysztof Żuk zapowiedział, że sprawa zostanie zgłoszona na Policję. Oznacza to, że dalsze działania mogą zależeć od oceny organów ścigania oraz ewentualnych kroków podejmowanych w trybie prawnym.
Publikacje w mediach społecznościowych, zwłaszcza dotyczące osób publicznych i ich rodzin, często wywołują szeroką dyskusję. W tym przypadku prezydent Lublina jasno zaznaczył, że zamierza dochodzić swoich praw.
Sprawa pokazuje, jak istotna w debacie publicznej jest odpowiedzialność za słowo. Szczególnie wtedy, gdy informacje publikowane w internecie mogą szybko dotrzeć do tysięcy odbiorców i wpłynąć na reputację osób, których dotyczą.
Co grozi za złamanie prawa?
Za publikowanie pomawiających treści w internecie autor wpisu może ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną. W grę wchodzi przede wszystkim zniesławienie, zwłaszcza gdy publicznie formułowane zarzuty mogą narazić inną osobę na utratę zaufania potrzebnego do pełnienia funkcji publicznej, wykonywania zawodu lub prowadzenia działalności.
W przypadku wpisów w mediach społecznościowych znaczenie ma także zasięg publikacji — nawet usunięcie treści nie musi kończyć sprawy, jeżeli została ona wcześniej udostępniona lub utrwalona przez innych użytkowników. Pokrzywdzony może domagać się m.in. przeprosin, usunięcia skutków naruszenia, zapłaty zadośćuczynienia lub odszkodowania, a w postępowaniu karnym sprawcy mogą grozić grzywna, ograniczenie wolności, a w określonych przypadkach także kara pozbawienia wolności.