Miasto odpowiada w sprawie Dynamo Kijów na Arenie Lublin
Wracamy do tematu, o którym pisaliśmy w połowie czerwca – interpelacji radnego Tomasza Gontarza (PiS) skierowanej do prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka w sprawie warunków finansowych udostępniania Motor Lublin Areny ukraińskiemu klubowi Dynamo Kijów.
Dynamo Kijów zagra w Lublinie kolejny sezon. Radny chce wiedzieć, ile klub płaci za udostępnienie miejskiego stadionu
Dynamo w Lublinie od sezonu 2024/2025
Odpowiedź miasta prostuje przy okazji istotny szczegół, który poruszył radny w interpelacji. W sezonie 2023/2024 Dynamo Kijów nie rozgrywało żadnych meczów na Motor Lublin Arenie . Klub zaczął korzystać z lubelskiego obiektu dopiero od sezonu 2024/2025, kiedy rozegrał tu 3 mecze . W sezonie 2025/2026 liczba ta wzrosła do 6 spotkań . Łącznie zatem na płycie przy ul. Stadionowej odbyło się do tej pory 9 meczów Dynamo w europejskich pucharach.
Powodem wyboru Lublina jest trwająca wojna i wynikający z niej zakaz rozgrywania przez UEFA meczów na terytorium Ukrainy.
Dwie umowy, jedna zasada: poufność
Jak wyjaśnia Urząd Miasta, zarządcą stadionu jest MOSiR „Bystrzyca” i to ta spółka – nie Gmina Lublin – jest stroną umów z Dynamem. Podstawą prawną jest art. 353¹ Kodeksu cywilnego, czyli zasada swobody umów.
Zawarto dotychczas dwie umowy:
umowa z 8 lipca 2024 r. – obowiązywała do 31 sierpnia 2024 r.
umowa z 5 marca 2025 r. – obowiązywała do 31 maja 2026 r.
Obie objęte są klauzulą poufności . MOSiR potwierdza jedynie, że umowy obejmowały wynagrodzenie za poszczególne mecze, a w ramach świadczenia spółka udostępniała Dynamo w pełni przygotowany do rozgrywek obiekt.
Wnioski o informację publiczną oddalane
Radny Gontarz w interpelacji zwrócił uwagę, że podczas gdy kwota wynagrodzenia sponsora tytularnego stadionu – 42 000 zł netto miesięcznie – jest publicznie znana, warunki finansowe współpracy z Dynamem nigdy nie zostały ujawnione.
Miasto potwierdza, że wszystkie dotychczasowe wnioski o udostępnienie informacji publicznej dotyczące treści umów z Dynamem Kijów zakończyły się odmową . Co znamienne – żaden z wnioskodawców nie wniósł środków odwoławczych, co miasto interpretuje jako uznanie przez nich argumentów spółki.