
Kamil Pomorski
Dzisiaj, 16:02
W minioną niedzielę, 5 lipca , fani tradycyjnych brzmień oraz turyści tłumnie zgromadzili się w Zwierzyńcu , by wziąć udział w wyjątkowym święcie muzyki i tożsamości regionalnej. To właśnie tam odbyły się XXVII Zamojskie Dni Folkloru – wydarzenie, które od lat skutecznie ocala od zapomnienia muzyczne i kulturowe skarby Zamojszczyzny.
Na scenie zlokalizowanej na dziedzińcu Zespołu Szkół i Placówek Oświatowych zaprezentowało się aż 19 zespołów i solistów – od tradycyjnych kapel, przez chóry, aż po koła gospodyń wiejskich z całego regionu. Licznie zgromadzona publiczność miała okazję usłyszeć klasyki muzyki ludowej, w tym urokliwe utwory „Stoi gruszka w polu” czy „Już mi się kogut znudził”.
W imieniu Starosty Zamojskiego Stanisława Grześko gości powitał Sekretarz Powiatu Piotr Orzechowski, a pamiątkowe statuetki dla wykonawców wręczyli przedstawiciele władz samorządowych, w tym Wicestarosta Krzysztof Rusztyn oraz Wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Lubelskiego Krzysztof Gałaszkiewicz.
Dla samych artystów – wśród których znaleźli się m.in. Kapela Fajerka, Zespół Wokalny „Echo”, Chór „Sitanianie” czy Myśliwski Zespół Wokalny „Wadera” – występ był nie tylko okazją do zaprezentowania dorobku, ale też ważną misją przekazywania miłości do tradycji kolejnym pokoleniom.
Niezaprzeczalnym atutem tegorocznej edycji był towarzyszący występom kiermasz sztuki i rękodzieła ludowego . Lokalni twórcy chętnie dzielili się swoimi unikalnymi wyrobami, udowadniając, że tradycyjne rzemiosło wciąż ma ogromną wartość estetyczną i użytkową. Festiwal po raz kolejny stał się idealną przestrzenią do integracji mieszkańców i odwiedzających Roztocze turystów.
Prawdziwym zwieńczeniem całego niedzielnego święta był koncert gwiazdy wieczoru. Na scenie pojawiła się Krystyna Giżowska , która swoim głosem i ponadczasowymi przebojami błyskawicznie porwała tłumy. Wspólne śpiewanie z widownią stało się doskonałym, pełnym emocji i nostalgii zamknięciem tegorocznych Zamojskich Dni Folkloru. Pod zamojskim niebem tradycja po raz kolejny spotkała się z wielką estradą, pozostawiając niezapomniane wspomnienia.