
W ostatnich tygodniach coraz głośniej mówi się o przyszłości polskich torów wyścigowych, a w szczególności o sytuacji jednego z najważniejszych obiektów w kraju – Tor Poznań. Decyzja Głównego Inspektoratu Ochrony Środowi
20:28 02-07-2026 | Autor: redakcja
Decyzja o wstrzymaniu działalności Toru Poznań po przekroczeniu norm hałasu wywołała ogólnopolski spór o przyszłość motorsportu w Polsce. W tle dyskusji o przepisach i ochronie infrastruktury wraca historia zamkniętego Toru Lublin, a środowisko sportów motorowych alarmuje, że podobne scenariusze mogą dotknąć kolejne obiekty. Kluczowym punktem debaty stało się specjalne posiedzenie w Sejmie, podczas którego omawiano kierunki zmian i potrzebę stworzenia strategii dla całej branży.
W ostatnich tygodniach coraz głośniej mówi się o przyszłości polskich torów wyścigowych, a w szczególności o sytuacji jednego z najważniejszych obiektów w kraju – Tor Poznań. Decyzja Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska o wstrzymaniu jego działalności ze względu na przekroczenie norm hałasu wywołała ogólnopolską burzę i ponownie rozpaliła dyskusję o tym, czy w Polsce istnieje realna ochrona dla infrastruktury motorsportowej.
Sprawa jest tym bardziej emocjonująca, że tor w Poznaniu to jedyny obiekt w Polsce posiadający homologację FIA, a więc kluczowy dla organizacji zawodów o międzynarodowym znaczeniu. Od lat trwał tam spór pomiędzy mieszkańcami okolicznych osiedli a zarządcą obiektu – Automobilklubem Wielkopolskim. Z czasem wokół toru, który powstał jeszcze w latach 70., rozwinęła się zabudowa mieszkaniowa, co doprowadziło do narastających konfliktów dotyczących hałasu.
Historia, która już się powtórzyła
Podobny scenariusz miał miejsce również w Lublinie. Tor Lublin przez lata był ważnym punktem na mapie motorsportu w regionie i miejscem, gdzie odbywały się liczne treningi oraz imprezy sportowe. Obiekt funkcjonował prężnie, jednak po czasie – wraz z rozwojem zabudowy mieszkaniowej w jego sąsiedztwie – zaczęły pojawiać się skargi mieszkańców.
Finalnie doprowadziło to do ograniczenia, a następnie zamknięcia toru. Przypadek Lublina do dziś przywoływany jest przez środowisko motorsportowe jako przykład sytuacji, w której brak odpowiednich regulacji przestrzennych i ochrony infrastruktury sportowej doprowadził do utraty ważnego obiektu.
Spotkanie w Sejmie i głos środowiska motorsportu
W tle rosnącego napięcia wokół Toru Poznań odbyło się specjalne posiedzenie w Sejmie poświęcone przyszłości sportów motorowych w Polsce. Głównym tematem była sytuacja torów wyścigowych, obowiązujące przepisy oraz normy hałasu, które – zdaniem środowiska – w obecnym kształcie mogą prowadzić do dalszych ograniczeń lub zamykania obiektów.
Z inicjatywy posła Bartłomiej Pejo, przewodniczącego Parlamentarnego Zespołu ds. Obrony Kierowców, w spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele świata motorsportu, zarządcy torów, eksperci oraz reprezentanci organizacji motoryzacyjnych. Wśród obecnych znaleźli się m.in. przedstawiciele największych obiektów w kraju, w tym Toru Poznań oraz Tor Kielce, a także przedstawiciele środowiska sportowego i organizacji branżowych.
Jak podkreślano podczas obrad, obecne regulacje nie uwzględniają specyfiki torów wyścigowych, które często funkcjonowały w danej lokalizacji na długo przed rozwojem zabudowy mieszkaniowej. Wskazywano również na brak długofalowej strategii państwa wobec motorsportu.
– Polski motorsport umiera. Zabijają go złe przepisy, urzędnicza bezrefleksyjność oraz brak świadomości, że tory wyścigowe nie są fanaberią wąskiej grupy pasjonatów – podkreślał poseł Bartłomiej Pejo. W trakcie spotkania zwracano uwagę, że tory wyścigowe pełnią nie tylko funkcję sportową i rekreacyjną. Służą również szkoleniu kierowców, doskonaleniu techniki jazdy przez służby oraz poprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego. W ocenie uczestników ograniczanie działalności takich obiektów może wprost przekładać się na wzrost ryzyka na drogach publicznych.
Zapowiedź zmian i strategii dla motorsportu
Poseł Pejo zapowiedział rozpoczęcie prac nad kompleksową strategią rozwoju i ochrony motorsportu w Polsce. Dokument ma powstać we współpracy z zawodnikami, ekspertami, zarządcami torów oraz organizacjami branżowymi.
Planowane propozycje mają obejmować m.in. zmiany legislacyjne, ochronę istniejących obiektów, uregulowanie kwestii hałasu oraz stworzenie warunków do rozwoju inwestycji w infrastrukturę motorsportową.
Jak podkreślono, obecna sytuacja – symbolicznie ilustrowana przez spór wokół Toru Poznań – może być momentem przełomowym dla przyszłości całej branży w Polsce.
– Czas przestać zwalczać tory i udawać, że problem nie istnieje. Musimy zacząć je chronić – dla bezpieczeństwa kierowców, dla rozwoju gospodarki i dla przyszłości polskiego motorsportu – zaznaczył Pejo. Na zakończenie zapowiedziano dalsze prace zespołu oraz kolejne posiedzenia, podczas których środowisko motorsportowe ma przedstawić swoje propozycje zmian.
fot. nadesłane