
Kamil Pomorski
13.06.2026 09:15
Źródło: NOSG, PAP
Straty Skarbu Państwa z tytułu niezapłaconych należności celnych, podatku akcyzowego oraz VAT oszacowano na ponad 190 mln złotych Źródło: NOSG
Rozpracowanie tak dużej siatki wymagało miesięcy mrówczej pracy operacyjnej. Śledztwo prowadzone przez Nadbużański Oddział Straży Granicznej, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Zamościu, obnażyło mechanizm działania gangu.
W skład grupy wchodzili obywatele Polski, Litwy i Armenii . Przestępczy proceder kwitł w latach 2020–2021. Członkowie grupy wykazali się dużą sprytem – zamiast ryzykować bezpośredni przemyt przez silnie strzeżoną granicę polsko-białoruską, zorganizowali alternatywną trasę. Nielegalne papierosy trafiały najpierw na Litwę, a stamtąd, już w ramach strefy Schengen, bez większych przeszkód wjeżdżały do Polski, pełniacej rolę hubu dystrybucyjnego na całą Unię Europejską.
W połowie maja służby uznały, że mają już wystarczająco dużo dowodów, by domknąć matnię. Funkcjonariusze z Placówki SG w Hrebennem, wspierani przez Wydział Zabezpieczenia Działań NOSG oraz warszawskie Centralne Biuro Śledcze Policji, uderzyli jednocześnie pod kilkunastoma adresami.
Akcja zakończyła się pełnym sukcesem. Zatrzymano siedem osób (sześciu Polaków i jednego obywatela Armenii) oraz przeszukano kryjówki i magazyny gangu. Oprócz ton nielegalnych wyrobów tytoniowych mundurowi zabezpieczyli także luksusowe Audi Q7, części samochodowe skradzione na terenie Polski i UE oraz żywą amunicję do broni palnej.
Skala działalności gangu przeraża nawet doświadczonych śledczych. Wartość strat, jakie poniósł Skarb Państwa z tytułu niezapłaconych podatków, cła i VAT, mogłaby sfinansować budowę niejednego szpitala czy drogi ekspresowej.
Zatrzymani mężczyźni zostali doprowadzeni do Prokuratury Okręgowej w Zamościu, gdzie usłyszeli prokuratorskie zarzuty. Rzecznik zamojskiej prokuratury, Rafał Kawalec, poinformował, że wobec podejrzanych zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze: wysokie poręczenia majątkowe, dozór policji, zakaz opuszczania kraju oraz bezwzględny zakaz kontaktowania się ze sobą.
Dla liderów grupy to jednak dopiero początek kłopotów. Polskie prawo jest w tej materii bezwzględne. Za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności , natomiast za sam udział w jej strukturach za kratkami można spędzić nawet 8 lat.