
Czerwony przy wejściu, a niebieski z napisem STOP przy wyjściu – takie przyciski były i są nadal we wszystkich autobusach MZK Zamość. Jednak pasażerowie rzadko z nich dotychczas korzystali. Miejska spółka postanowiła to zmienić i zaczyna promować używanie tzw. ciepłych guzików. Będą z tego korzyści. Miejski Zakład Komunikacji w Zamościu dokonał przeglądu systemu, przygotował na korzystanie z niego kierowców i zachęca pasażerów, by zaczęli regularnie używać tzw. ciepłych przycisków otwierających drzwi na przystankach. „To rozwiązanie jest standardem w nowoczesnej komunikacji miejskiej w większości polskich i europejskich miast. Dzięki niemu drzwi otwierają się tylko wtedy, gdy rzeczywiście jest taka potrzeba, co poprawia komfort podróży i pomaga utrzymać odpowiednią temperaturę wewnątrz autobusu” – tłumaczy miejska spółka. To oznacza, że zimą ogrzane autobusy mogą się mniej wyziębiać, stając na przystankach, a podczas upałów, gdy włączona jest klimatyzacja, mają utrzymywać temperaturę bardziej komfortową dla podróżnych bez niepotrzebnego wpuszczania do środka gorącego powietrza. Akcja promująca tzw. ciepłe guziki właśnie ruszyła. Powstał film opublikowany w mediach społecznościowych, ale plakaty informacyjne pojawiły na przystankach i w autobusach. To jednak nie oznacza, że ktoś, kto o przycisku zapomni, nie będzie mógł do wnętrza pojazdu wejść albo go opuścić. – Kierowcy zostali uczuleni na to, by zatrzymując się uruchamiać przycisk zezwolenia, ale również mają uważnie obserwować pasażerów. Z całą pewnością będą jak dotąd otwierać drzwi, jeśli spostrzegą, że ktoś przycisku nie uruchomił, a chce wsiąść lub wysiąść – zapowiada Sławomir Ożgo, prezes MZK Zamość.