
3
Ktoś najprawdopodobniej wyrzucił suczkę w typie pitbulla lub amstaffa... sama nie wiem. To gospodarstwo jest opuszczone, my mieszkamy 50 km dalej. Od kilku dni przyjeżdżamy ją dokarmiać i dawać wodę, ale to tylko doraźna pomoc. Suczka śpi w trawie, chowa się pod drzewami. Znajduje się w gminie Radecznica powiat zamojski, woj. lubelskie. Szukamy dla niej pomocy. Suczka przebywa tu ponad 3 tygodnie – taką wiadomość otrzymało pod koniec czerwca Biłgorajskie Stowarzyszenie Opieki Nad Zwierzętami „Podaj Łapę”.
Ktoś najprawdopodobniej wyrzucił suczkę w typie pitbulla lub amstaffa... sama nie wiem. To gospodarstwo jest opuszczone, my mieszkamy 50 km dalej. Od kilku dni przyjeżdżamy ją dokarmiać i dawać wodę, ale to tylko doraźna pomoc. Suczka śpi w trawie, chowa się pod drzewami. Znajduje się w gminie Radecznica powiat zamojski, woj. lubelskie. Szukamy dla niej pomocy. Suczka przebywa tu ponad 3 tygodnie – taką wiadomość otrzymało pod koniec czerwca Biłgorajskie Stowarzyszenie Opieki Nad Zwierzętami „Podaj Łapę”.
Osoby, które zaalarmowały stowarzyszenie, jakiś czas temu zakupiły gospodarstwo w gm. Radecznica, w którym nikt nie mieszkał, położonym z dala od innych zabudowań. Podczas jednego z pobytów w siedlisku zauważyły błąkającego się w pobliżu psa. Po pewnym czasie zorientowały się, że to pies porzucony, najprawdopodobniej wyrzucony z samochodu. Bo skąd by się wziął na tym pustkowiu? Poza tym było widać, że suka jest po porodzie. Zaalarmowani członkowie Biłgorajskiego Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami „Podaj Łapę” przypuszczali też, że może być w ciąży.
Właściciele siedliska zaczęli opiekować się psem i specjalnie w tym celu przyjeżdżać pod Radecznicę. Dawali mu jeść i pić. Zostawiali otwarte drzwi do garażu, by suka mogła się gdzieś schronić. Jednak bała się wchodzić do pomieszczenia. Dlatego na polu zbudowali zadaszenie, by suka mogła się tam chować przed słońcem i spać.
Suczka była nieufna, nie pozwalała się do siebie zbliżyć, ale nie wykazywała oznak agresji.
Psem zdecydowała się zaopiekować Chełmska Straż Ochrony Zwierząt.
Ustalono, że to amstaffka. Rzeczywiście przeszła niedawno poród. Śladów szczeniąt pod Radecznicą nie odnaleziono. Nie wiadomo, co się z nimi stało.
Suka ma zmiany na łapach i ogonie, chore uszy, jest wyniszczona. Zbiórka na jej leczenie trwa na portalu Ratujemy Zwierzaki.
Link do zbiórki: https://www.ratujemyzwierzaki.pl/asttt-lbn .
Obserwuj nas na Google News