RAK
    Nie ma chętnych na dyrektora

    Nie ma chętnych na dyrektora

    1400 odsłon
    Nie ma chętnych na dyrektora

    Gmina Kraśniczyn nie może znaleźć dyrektora uruchamianego w gminie Żłobka „Wesołe Kreciki”. Ogłosiła już trzy konkursy, ale bez skutku. Podobne problemy ma sąsiednia gmina Siennica Różana, a Izbica po dwóch nieudanych konkursach na stanowisko dyrektora żłobka w Tarnogórze oddelegowała na część etatu szefową Samorządowego Ośrodka Oświaty. Dlaczego nie ma chętnych na wydawałoby się ważne i intratne stanowisko?

    Żłobek „Wesołe Kreciki” w Kraśniczynie formalnie powinien rozpocząć swoją działalność od września br. Placówka ma dysponować tylko ośmioma miejscami dla maluchów, ale ze znalezieniem nawet takiej garstki może być problem, podobnie jak z uruchomieniem placówki, bo wciąż nie ma dyrektora, który przeprowadziłby rekrutację i zorganizował pracę żłobka. Do pierwszego, ogłoszonego jeszcze w maju konkursu nie zgłosił się żaden kandydat. W drugim postępowaniu wpłynęła jedna oferta, ale kandydatka ostatecznie sama zrezygnowała z podpisania umowy. – Do drugiego konkursu przystąpiła pani Magdalena Humin. Kandydatka spełniła wymagania formalne i mieliśmy duże nadzieje, że udało się nam znaleźć odpowiednią osobę, jednak ostatecznie kandydatka sama zrezygnowała z objęcia stanowiska. Prawdopodobnie otrzymała korzystniejszą ofertę pracy – mówi Anna Mróz, zastępca wójta gminy Kraśniczyn. Do trzeciego ogłoszonego konkursu też nikt się nie zgłosił, a termin czwartego mija 22 lipca. Kiedy w ubiegły piątek rozmawialiśmy z wicewójt Mróz usłyszeliśmy, że póki co nikt nie złożył dokumentów. Dlaczego nie ma chętnych na dyrektorskie stanowisko? – Na pewno nie chodzi tu o wymagania, jakie stawiane są kandydatom. Te są najniższe, jakie dopuszcza ustawa, czyli wykształcenie wyższe i co najmniej trzyletnie doświadczenie w pracy z dziećmi albo wykształcenie średnie i minimum pięcioletni staż pracy z dziećmi – mówi A. Mróz. – Co prawda dyrektorowi proponujemy pół etatu i od września dodatkowe pół etatu jako opiekun dzieci, ale to też nie jest problem. Największą przeszkodą jest duża odpowiedzialność przy stosunkowo niedużych pieniądzach, wynikających z kryteriów finansowanych z funduszy unijnych programu „Aktywny Maluch”, w ramach których samorządy otwierają żłobki. Dyrektor żłobka nie może liczyć na korzyści wynikające z Karty Nauczyciela, które mają dyrektorzy publicznych przedszkoli i szkół. Mimo wszystko mam nadzieję, że znajdziemy osobę, która zechce pokierować naszą nową placówką. Na zgłoszenia kandydatów gmina czeka do 22 lipca. Artykuł Nie ma chętnych na dyrektora pochodzi z serwisu Nowy Tydzień - tygodnik lokalny .

    Czytaj cały artykuł u źródła — Nowy Tydzień Krasnystaw

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era