
Kamil Pomorski
Dzisiaj, 11:17
Publiczność zgromadzona w Lublinie miała okazję zobaczyć dwa spektakle , które w zupełnie odmienny sposób zinterpretowały bogatą historię i współczesność tańca jazzowego.
Pierwsza część wieczoru, zatytułowana „Brodzić po wodzie” w choreografii Elżbiety i Grzegorza Pańtaków , wprowadziła widzów w świat refleksji. Spektakl ten, inspirowany pieśniami Negro Spirituals , łączył estetykę modern jazz z tradycją gospel oraz afroamerykańską kulturą tańca i śpiewu. Był przejmującą opowieścią o sile, nadziei i wspólnocie , gdzie ruch stał się przestrzenią do duchowego dialogu.
Zupełnie inny klimat przyniósł drugi pokaz – „Zobacz Jazz” , za którego choreografię odpowiadali Jean Claude Marignale oraz Jean Charles Zambo . To widowisko stało się prawdziwym hołdem dla złotych lat jazzu, przenosząc widzów do roztańczonego Harlemu lat 20. i 30. XX wieku . Przywołując ducha takich miejsc jak Cotton Club czy Savoy Ballroom , przypomniało o energii swingu oraz charlestona , jednocześnie pokazując, jak te style wpłynęły na rozwój współczesnych technik tanecznych.
Obie części spektaklu wspólnie stworzyły obraz tańca jako uniwersalnego języka, który od zawsze przekraczał społeczne i kulturowe bariery . Kielecki Teatr Tańca po raz kolejny udowodnił, że potrafi łączyć artystyczną powagę z zaraźliwą energią, oferując publiczności wieczór pełen emocjonalnej intensywności. Dla lubelskich widzów była to wyjątkowa okazja, by zobaczyć, jak jazzowa tradycja wciąż żyje i ewoluuje na współczesnej scenie.