RAK
    Dramat w bocianim gnieździe na Kępie Choteckiej. Pisklęta zaplątały się w sznurki

    Dramat w bocianim gnieździe na Kępie Choteckiej. Pisklęta zaplątały się w sznurki

    1792 odsłon
    Dramat w bocianim gnieździe na Kępie Choteckiej. Pisklęta zaplątały się w sznurki

    Kamil Piwowarczyk

    Dzisiaj, 15:22

    Dwa młode bociany z Kępy Choteckiej Źródło: Facebook

    Jak podkreślają przyrodnicy, dorosłe bociany często przynoszą do gniazd sznurki, fragmenty linek czy żyłki wędkarskie traktując je jako materiał wyściełający. Choć dla ptaków wydają się one praktyczne, dla piskląt stanowią śmiertelne zagrożenie. Młode łatwo się w nie zaplątują, a wrzynający się w kończyny sznurek może doprowadzić do trwałych uszkodzeń np. obumarcia nogi lub skrzydła. W wielu przypadkach konieczna jest interwencja weterynaryjna, amputacja części kończyny, a niekiedy nawet uśpienie ptaka.

    Tym razem historia zakończyła się szczęśliwie. Po wejściu na gniazdo ratownicy uwolnili zaplątaną nogę jednego z piskląt. Dzięki szybkiej interwencji udało się przywrócić prawidłowe krążenie w kończynie i uniknąć poważniejszych obrażeń.

    W akcję zaangażowali się mieszkańcy Kępy Choteckiej oraz pracownicy posterunku energetycznego, którzy pomogli bezpiecznie wyjąć pisklęta z gniazda. Oba młode zostały następnie przewiezione do Stowarzyszenia Szansa dla Bociana, które od wielu lat współpracuje z wieloma rejonami energetycznymi PGE na Lubelszczyźnie, prowadząc działania na rzecz ochrony bocianów.

    Specjaliści zwracają uwagę, że każdy może przyczynić się do ochrony tych ptaków. Zbieranie porzuconych sznurków, linek i żyłek wędkarskich z pól, łąk czy terenów rekreacyjnych to proste działanie, niewymagające specjalistycznej wiedzy ani sprzętu. Taka profilaktyka pozwala zapobiec cierpieniu piskląt oraz ogranicza liczbę kosztownych interwencji ratunkowych.

    Przyrodnicy przypominają również, że porzucenie młodych przez rodziców najczęściej dotyczy młodych, niedoświadczonych par bocianów, które po raz pierwszy przystępują do lęgu i nie zawsze są w stanie prawidłowo odchować potomstwo. W tym wypadku wnikliwa obserwacja mieszkańców wsi pozwoliła na interwencję, chroniąc młode ptaki przed padnięciem w wyniku wygłodzenia.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Dziennik Wschodni

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era