
Radio
BiperTV
Galerie
Wydarzenia
Artykuły
Szukaj
Menu
Wystawa czasowa „Koń jak malowany” to opowieść o wyjątkowej więzi łączącej człowieka i konia, prezentująca eksponaty z XIX, XX i XXI wieku. Zbiory na wystawę udostępniły: Łazienki Królewskie, Muzeum Południowego Podlasia w Białej Podlaskiej, Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu oraz Lucyna i Arkadiusz Okoniowie, Sylwia Kalinowska, Jolanta Kuśmierz, Iwona Wyszatycka i prof. Stanisław Baj. Zaprezentowane zostały również romanowskie akcenty, m.in. „Studium konia” Walerego Eliasza Radzikowskiego.
Wydarzenie zostało organizowane w ramach obchodów Roku Stadniny Koni Janów Podlaski w Powiecie Bialskim, więc była to też okazja, by przypomnieć historię powstania stadniny, czego dokonał pokrótce dyrektor muzeum.
– Stadnina stała się fundamentem polskiej hodowli koni arabskich. W 2017 r., w dwusetną rocznicę powstania, uznana została za pomnik historii. Rada Powiatu Bialskiego podjęła takie stanowisko, którego celem było upowszechnienie wiedzy o dziedzictwie kulturowym regionu, którego ważnym elementem jest właśnie Stadnina Koni Janów Podlaski. Muzeum, włączając się w to upowszechnianie wiedzy, zorganizowało ten wernisaż – przypomniał dyrektor muzeum Krzysztof Bruczuk . – To dobra okazja do tego, by tę stadninę promować, bo jest to najstarsza państwowa stadnina w Polsce, ma już ponad dwieście lat. Nie można pomijać osób, które bardzo mocno zasłużyły się dla rozwoju tej stadniny: śp. dyrektor Andrzej Krzyształowicz oraz wieloletni prezes Marek Trela. W ostatnim czasie stadnina przechodziła różne perturbacje, ale mam nadzieje, że to wszystko zostanie naprawione, wyprostowane i będzie dalej hodowała najpiękniejsze konie, które będą trafiały w najodleglejsze zakątki świata. Uznaliśmy, że tę stadninę trzeba promować, bo to dorobek wielu pokoleń – dodał starosta bialski Mariusz Filipiuk .
Autorkami wystawy są Dorota Uryniuk i Dorota Demianiuk-Nasiłowska.
„Nasza ekspozycja jest próbą pokazania tej niezwykłej więzi, dla niektórych odbiorców będącą wręcz przyjaźnią. Literatura, malarstwo, grafika, rzeźba, sztuka użytkowa, muzyka… to dziedziny, których twórcy często sięgają po wątki związane z tematyką konia. Prezentowane eksponaty z XIX, XX i XXI wieku są tego świadectwem. Aranżację wystawy stanowią elementy oporządzenia jeździeckiego, rząd koński, trofea, medale… Uwagę przyciągają historyczne zdjęcia Mariana Gadzalskiego oraz dyplomy i trofea dokumentujące historię stadniny i sukcesy jej mieszkańców. Wizerunki czempionów, pieczołowicie przechowywane w zbiorach stadniny, stanowią również ważny element tej ekspozycji.
– Narracja tej wystawy mogłaby się zamknąć jednym zdaniem, zacytowanym nad drzwiami wejściowymi do naszej sali. To definicja pojęcia „koń” zamieszczona w jednej z najstarszych polskich encyklopedii powszechnych z 1745 r. „Koń, jaki jest, każdy widzi” – tymi słowami Dorota Uryniuk rozpoczęła opowieść o wystawie i prezentowanych na niej zbiorach, zachęcając również zgromadzonych do sięgnięcia do książki Urszuli Kowalczuk „Koń jaki jest, każdy widzi – czyli alfabetyczny zbiór 300 konizmów”. – Dla mnie to dowód na to, jak ten koń był ważny w naszej historii, w rozwoju cywilizacji. Tak naprawdę pojawia się od prehistorii, bo w grotach paleolitycznych w Hiszpanii i we Francji odnaleziono malowidła, na których te konie bardzo często się pojawiają. Pojawiały się w mitologii, przeszły też do historii.
Wystawa będzie dostępna dla odwiedzających do 30 listopada br.
Wydarzeniu towarzyszył koncert Alicji Karpiuk, wokalistki, autorki piosenek, absolwentki wokalistyki jazzowej na Uniwersytecie Marii Skłodowskiej-Curie w Lublinie, laureatki programu „Szansa na sukces” oraz licznych konkursów wokalnych o randze ogólnopolskiej i międzynarodowej, autorki debiutanckiej płyty (2025 r.) prezentującej autorską twórczość.
Podczas koncertu „Tylko koni, tylko koni żal…” zaprosiła publiczność do świata piosenek inspirowanych końmi, ich naturą, pięknem, wolnością i bogatą symboliką, zaczerpniętych m.in. z repertuaru Maryli Rodowicz i Ewy Bem.
– W pierwszej chwili byłam zaskoczona i pomyślałam, że chyba takich piosenek nie ma zbyt dużo. Jak się okazało, trochę ich jest i dzisiejszy repertuar nawiązuje do koni w kontekście dosłownym i metaforycznym – wyjaśniła Alicja Karpiuk , rozpoczynając swój występ utworem „Wschód słońca w stadninie koni” z repertuaru „Czerwonych Gitar”.
Galeria zdjęć – poniżej.
______ materiał: Radio Biper Gmina Sosnówka / Powiat Bialski zdjęcia: Jerzy Gzara opracowanie: Anna Ostapiuk
Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się ze znajomymi:
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi