
Kościuszko wraca do Dubienki – tym razem na dobre. Gmina wybrała wykonawcę pomnika bohatera narodowego, który jeszcze w tym roku stanie w centrum miejscowości. O kontrakt walczyły cztery podmioty – wygrał lokalny artysta z Chełma.
O tym, że Dubienka chce mocniej postawić na postać Tadeusza Kościuszki pisaliśmy już wiosną br. Samorząd od dawna podkreśla, że historyczny związek z bohaterem narodowym nie jest dostatecznie wykorzystywany do promocji, a niewiele gmin może pochwalić się tak wyjątkową kartą swojej historii. To właśnie pod Dubienką, 18 lipca 1792 roku, Tadeusz Kościuszko dowodził wojskami polskimi w bitwie przeciw armii rosyjskiej. W gminie od lat znajduje się Kopiec Kościuszki w Uchańce, a w samej Dubience jedna z ulic nosi jego imię. Władze uznały jednak, że to za mało. – Chcemy w bardziej wyeksponowany sposób przypominać o Kościuszce i jego związkach z Dubienką. To ważna postać zarówno dla historii Polski, jak i Stanów Zjednoczonych. Takimi związkami nie może pochwalić się wiele samorządów, dlatego warto je wykorzystywać – podkreśla wójt Michał Koziński. Pomnik stanie w centrum Dubienki. Będzie przedstawiał Tadeusza Kościuszkę siedzącego na koniu i zostanie wykonany według projektu autorstwa śp. prof. Mariana Koniecznego, byłego rektora Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Do przetargu na wykonanie pomnika zgłosiło się czterech artystów. Najkorzystniejszą ofertę na około 500 tys. zł złożył Kamil Słowik, chełmianin, autor m.in. rzeźby młodej skrzypaczki Idy Haendel, stojącej w Chełmie. Pozostałe oferty opiewały na kwoty zbliżone do miliona złotych, jedna przekraczała 780 tys. zł. 14 lipca gmina podpisała umowę z wykonawcą. Część pieniędzy na wykonanie pomnika samorząd pozyskał z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a brakujące środki pochodzą z budżetu gminy. Nadal prowadzona jest także społeczna zbiórka na wsparcie przedsięwzięcia. Pomnik zostanie odlany z brązu w naturalnej skali i stanie na placu o wymiarach 15 na 15 metrów. Zgodnie z umową ma być gotowy do końca roku. Władze gminy nie ukrywają, że pomnik ma być czymś więcej niż tylko kolejnym miejscem pamięci. Ma przypominać mieszkańcom o lokalnej historii, ale także przyciągać uwagę osób odwiedzających Dubienkę. Bo właśnie z takich charakterystycznych miejsc, wydarzeń i postaci buduje się rozpoznawalność gminy. Każdy turysta, który zatrzyma się przy pomniku Kościuszki, zapamięta nie tylko samego bohatera, ale również miejsce, z którym był związany. Artykuł Kościuszko na koniu wyjdzie spod ręki chełmskiego artysty pochodzi z serwisu Nowy Tydzień - tygodnik lokalny .