"Postępowanie zainicjowane zostało zawiadomieniem osoby, której pieczątka zaginęła" - przekazał prokurator Piotr Antoni Skiba. To nowe informacje w sprawie Szpitala Południowego w Warszawie. Tym razem śledczy badają podrobienie kart zgonów 20 pacjentów placówki na Ursynowie.
Najważniejsze informacje:
Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów prowadzi śledztwo w sprawie sfałszowania kart zgonów 20 osób.
Do przestępstwa doszło w prosektorium Szpitala Południowego, gdy uprawniony koordynator przebywał na urlopie.
Prokuratura zaznacza, że na obecnym etapie sprawa nie łączy się ze śledztwami dotyczącymi nieprawidłowości na tamtejszym SOR-ze.
Mamy nagrania z Zakopanego. Spójrzcie, jak wyglądają Krupówki
Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów prowadzi śledztwo dotyczące przestępstwa, do którego miało dojść późnym latem ubiegłego roku. Sprawa dotyczy prosektorium Warszawskiego Szpitala Południowego przy ulicy Pileckiego 99.
Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba poinformował, że prowadzone jest śledztwo w sprawie podrobienia kart zgonów dwudziestu osób w celu użycia ich za autentyczne. Jak wynika z ustaleń śledczych, nieznany sprawca wypełnił dokumenty, naniósł pieczęć koordynatora prosektorium, a następnie złożył podpis jako osoba do tego całkowicie nieuprawniona.
Zawiadomienie w tej sprawie złożył sam poszkodowany pracownik. Okazało się, że w czasie, gdy inna osoba posługiwała się jego pieczątką i fałszowała podpisy na kartach zgonów zmarłych pacjentów, on sam przebywał na urlopie wypoczynkowym. Rzecznik prokuratury przekazał, że mężczyzna zorientował się w sytuacji, gdy podczas wypoczynku odebrał telefon z urzędu stanu cywilnego z informacją o nieuzupełnieniu jednej z kart, której fizycznie nie mógł sam wysłać.
"Postępowanie zainicjowane zostało zawiadomieniem osoby, której podpis widnieje na dokumentach i której pieczątka zaginęła" - przypomniał w oficjalnym oświadczeniu prokurator Skiba.
Śledczy wydali już postanowienie o żądaniu wydania oryginałów kart zgonów z archiwum urzędu stanu cywilnego. Dokumenty te zostaną poddane specjalistycznej opinii biegłego z zakresu badań dokumentów.
Afera na SOR a śledztwo w sprawie prosektorium