
Do zdarzenia doszło w środę, 1 lipca na ul. Raszyńskiej w Lublinie. Przed godziną 17 służby ratunkowe zostały zaalarmowane o leżącym na ścieżce dla jednośladów mężczyźnie z rozbitą głową. Na miejscu interweniował zespół
20:14 01-07-2026 | Autor: redakcja
O ty, że po pijanemu się nie jeździ, a już szczególnie na jednośladzie, przekonał się dziś jeden z mieszkańców Lublina. Choć zdarzenie wyglądało bardzo groźnie, nie doznał poważniejszych obrażeń ciała.
Do zdarzenia doszło w środę, 1 lipca na ul. Raszyńskiej w Lublinie. Przed godziną 17 służby ratunkowe zostały zaalarmowane o leżącym na ścieżce dla jednośladów mężczyźnie z rozbitą głową. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń, mężczyzna poruszał się na elektrycznej hulajnodze. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi, zaczepił o słup latarni, po czym upadł uderzając głową o jezdnię.
Mężczyźnie na pomoc ruszyli świadkowie, w tym strażak z pobliskiej jednostki OSP Konopnica. Po opatrzeniu przez ratowników medycznych przetransportowano go do szpitala. Badanie alkomatem wykazało, iż miał on ponad 2 promile alkoholu w organizmie.
Wiadomo już, że nie doznał on poważniejszych obrażeń ciała. Teraz funkcjonariusze prowadzą czynności wyjaśniające.
fot. lublin112.pl
fot. lublin112.pl