Piwiarnia Warka działa na zamojskiej starówce od blisko 30 lat, początkowo pod nazwą Pizzeria Ontario. Teraz funkcjonowanie lokalu jest zagrożone. Nowym najemcom apartamentów znajdujących się nad pubem przeszkadza hałas imprez karaoke, które obywają się w piątki i w soboty do godziny 2.00. Żądają zachowania ciszy nocnej. Właściciele pubu, jego sympatycy i bywalcy napisali petycję, aby lokal mógł kontynuować muzyczną tradycję.
Imprezy karaoke odbywają się w tym miejscu od 13 lat. - To był nasz pomysł na przyciągnięcie klientów. Przez lata imprezy karaoke stały się tradycją tego miejsca - mówi Dariusz Grela, właściciel lokalu Warka przy ul. Bazyliańskiej w Zamościu.
Problem pojawił się, gdy nad lokalem zagościli nowi najemcy i od tego roku uruchomili krótkoterminowy wynajem apartamentów. Zaczęły się zgłoszenia dotyczące głośnych imprez i wieczorów karaoke.
- Interwencje policji mamy praktycznie co weekend, nasza działalność rzekomo zakłóca ciszę nocną. Mamy już sprawy w sądzie, częste kontrole, na przykład sanepidu czy straży pożarnej. Wszystko wskazuje na to, że nasi nowi sąsiedzi chcieliby się nas pozbyć – wyjaśnia Dariusz Grela. - Najemcy podpisując umowę najmu lokali nad pubem w 2025 roku, byli świadomi jaka działalność jest prowadzona od lat na parterze kamienicy. Osoby decydujące się na uruchomienie apartamentów do wynajmu krótkoterminowego w bezpośrednim sąsiedztwie lokalu rozrywkowego miały świadomość charakteru tego miejsca - dodaje.
Właściciel alarmuje, że z powodu konfliktu może zostać zmuszony do ograniczenia działalności lub nawet zamknięcia lokalu. Jeżeli pub by upadł, pracę straciłoby dziewięć osób.
Powstała petycja w obronie wieczorów karaoke i samego pubu.
"Zamojską Starówka powinna być przestrzenią żywą, otwartą i wielofunkcyjną - miejscem, w którym mogą współistnieć gastronomia, usługi, turystyka i rozrywka. Całkowite podporządkowanie tej przestrzeni interesowi krótkoterminowego wynajmu apartamentowego doprowadzi do stopniowego zaniku lokalnego życia społecznego" - czytamy w petycji. "Naszą intencją nie jest konflikt, lecz obrona miejsca ważnego dla wielu mieszkańców” – podkreślają autorzy dokumentu.
Petycja trafiła do prezydenta Zamościa i Rady Miasta. Pod dokumentem podpisali się pracownicy oraz mieszkańcy i klienci. Inicjatywę poparło około 900 osób.
Czytaj cały artykuł u źródła — eZamość