RAK
    Polityczny maraton po omacku. Czy nocne sesje zagrażają finansom Chełma?

    Polityczny maraton po omacku. Czy nocne sesje zagrażają finansom Chełma?

    716 odsłon
    Polityczny maraton po omacku. Czy nocne sesje zagrażają finansom Chełma?

    Kamil Pomorski

    Dzisiaj, 13:46

    Jednym z pomysłów radnych jest rozbijanie najważniejszych debat budżetowych i absolutoryjnych na dwa osobne dni obrad Kiedy mieszkańcy Chełma kładli się spać, w sali obrad ratusza atmosfera rozgrzewała się do czerwoności. Trzydziesta szósta sesja przejdzie do historii nie tylko z powodu ważnych rozstrzygnięć absolutoryjnych, ale przede wszystkim ze względu na mordercze tempo, jakie narzucono urzędnikom i radnym. Kumulacja porannych komisji merytorycznych z wielogodzinnym, uroczystym posiedzeniem sprawiła, że do punktu wolnych wniosków zebrani zdołali dotrzeć dopiero po godzinie 22.

    To właśnie wtedy, zamiast rutynowych komunikatów, wybuchła niezwykle ostra dyskusja nad samą organizacją pracy lokalnego parlamentu. Samorządowcy bez ogródek przyznali, że decydowanie o publicznych pieniądzach w stanie skrajnego wycieńczenia niesie ze sobą ogromne ryzyko popełnienia kosztownych błędów.

    Najmocniejsze słowa w tej kwestii tego wieczoru padły z ust radnego Mirosława Czecha. Zmęczony wielogodzinnym maratonem samorządowiec postanowił uderzyć w stół i głośno powiedzieć to, o czym inni dotychczas jedynie szeptali w kuluarach.

    „Percepcja do podejmowania decyzji jest bardzo obniżona. Jeden jest zmęczony, drugi jest chory... Róbmy rozsądnie posiedzenia rady, żebyśmy nie musieli być zmęczeni” – alarmował z mównicy Mirosław Czech. Radny podkreślił, że przy obecnym systemie pracy, gdzie kluczowe, skomplikowane dokumenty finansowe analizuje się po kilkunastu godzinach spędzonych w urzędzie, trudno mówić o rzetelnej kontroli i odpowiedzialności za miasto.

    W dyskusji szybko zauważono, że problem nie dotyczy wyłącznie samych radnych, którzy raz w miesiącu stawiają się na sesji. Ofiarami systemu są przede wszystkim pracownicy Urzędu Miasta oraz poszczególnych wydziałów merytorycznych. To oni muszą przez cały dzień – a często i w nocy – czuwać nad poprawnością formalną uchwał, odpowiadać na pytania i na bieżąco korygować błędy w dokumentach budżetowych.

    W obliczu narastającego kryzysu organizacyjnego, samorządowcy sformułowali konkretne żądania zmian :

    kategoryczny zakaz łączenia porannych komisji z kluczowymi, wielogodzinnymi sesjami w tym samym dniu,

    rozbijanie najważniejszych debat budżetowych i absolutoryjnych na dwa osobne dni obrad,

    dostosowanie harmonogramu pracy do elementarnych możliwości ludzkiego organizmu.

    Czy apel radnych o zdrowy rozsądek spotka się ze zrozumieniem prezydium? Jeśli organizacja pracy nie ulegnie zmianie, o losach milionowych inwestycji w Chełmie nadal decydować będą ludzie, którzy marzą już tylko o powrocie do domu.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Dziennik Wschodni - Chelm

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era