
Dodaj komentarz
Wielkie serca mieszkańców Potoka Górnego. Piknik Rodzinny przyniósł pomoc małej Jaśmince
Lokalna społeczność Potoka Górnego po raz kolejny udowodniła, że potrafi zjednoczyć siły, gdy w grę wchodzi pomoc drugiemu człowiekowi. W niedzielę, 14 czerwca 2026 roku, odbył się tam wyjątkowy Piknik Rodzinny. Wydarzenie w znakomity sposób połączyło beztroską, wielopokoleniową zabawę na świeżym powietrzu z szlachetnym celem – wsparciem małej Jaśminki, dzielnej dziewczynki, która na co dzień toczy ciężką walkę z chorobą.
Organizatorzy zadbali o to, aby plac piknikowy tętnił życiem od pierwszej do ostatniej minuty, oferując przybyłym rodzinom mnóstwo darmowych i angażujących rozrywek.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Moc atrakcji i uśmiechów dla najmłodszych
Niedzielne popołudnie upłynęło pod znakiem dziecięcej radości. Najmłodsi uczestnicy imprezy chętnie korzystali z bogatej strefy rekreacyjnej.
Wśród głównych punktów programu znalazły się:
Dmuchany plac zabaw – gigantyczne zamki i zjeżdżalnie, które przez cały dzień były oblegane przez amatorów skakania,
Profesjonalne animacje – kreatywny animator porwał dzieci do wspólnego tańca, angażując je w liczne gry zręcznościowe,
Konkursy z nagrodami – dynamiczne turnieje i zabawy edukacyjne, w których maluchy mogły sprawdzić swoją zwinność i wiedzę.
Każda z przygotowanych aktywności wywoływała szeroki uśmiech na twarzach dzieci, tworząc niepowtarzalną, ciepłą atmosferę tradycyjnego, polskiego festynu.
::news{"type":"see-also","item":"65228"}
Solidarność, która ma wielką moc
Najważniejszym elementem pikniku była jednak wszechobecna chęć niesienia pomocy. Między strefami rozrywki wolontariusze prowadzili zbiórkę funduszy na leczenie i rehabilitację Jaśminki. Mieszkańcy Potoka Górnego oraz goście z powiatu biłgorajskiego chętnie otwierali swoje serca i portfele, udowadniając, że los chorej dziewczynki nie jest im obojętny.
Wspólne świętowanie pokazało, jak ogromna siła tkwi w małych, zintegrowanych społecznościach. Dobra zabawa stała się narzędziem do czynienia realnego dobra, dając małej wojowniczce i jej rodzicom bezcenne poczucie, że w tej trudnej walce nie są sami.
Co sądzisz na ten temat?