RAK
    Paradoks chełmskiego drona. Nowoczesny sprzęt kupiony za ciężkie pieniądze... uziemił strażników miejskich?

    Paradoks chełmskiego drona. Nowoczesny sprzęt kupiony za ciężkie pieniądze... uziemił strażników miejskich?

    1201 odsłon
    Paradoks chełmskiego drona. Nowoczesny sprzęt kupiony za ciężkie pieniądze... uziemił strażników miejskich?

    Kamil Pomorski

    Dzisiaj, 08:15

    W 2025 roku przeprowadzono zaledwie 56 kontroli jakości powietrza, podczas gdy rok wcześniej było ich aż 169 Źródło: pexels/zdjęcie ilustracyjne

    Zapowiedzi były imponujące. Specjalistyczny bezzałogowiec wyposażony w czujniki analizujące skład chemiczny dymu miał bezbłędnie wskazywać paleniska, w których lądują plastikowe butelki, odpady czy toksyczne materiały. Maszyna miała zintensyfikować działania i ułatwić pracę mundurowym. Rzeczywistość, która wyłoniła się z oficjalnych danych podczas debaty nad raportem o stanie miasta, okazała się jednak głębokim paradoksem.

    Sprawę na ostrzu noża postawił radny Sebastian Bielecki, który postanowił dokładnie prześwietlić efekty pracy strażników miejskich w zakresie ochrony środowiska. Liczby, które ujawnił na sali obrad, zszokowały opinię publiczną. Z przedstawionego bilansu wynika czarno na białym, że w 2025 roku przeprowadzono zaledwie 56 kontroli jakości powietrza, podczas gdy rok wcześniej było ich aż 169 .

    Oznacza to tąpnięcie w statystykach o blisko 67 procent. Co najgorsze, ten potężny spadek aktywności nastąpił dokładnie w okresie, kiedy miasto zainwestowało w drona antysmogowego . Zamiast zapowiadanej ofensywy i fali mandatów dla trucicieli, nowoczesny sprzęt przyniósł ze sobą bezprecedensowy regres działań kontrolnych.

    Podczas sesji radny Bielecki głośno punktował ten rażący regres w działaniach Straży Miejskiej. Największe kontrowersje budzi jednak fakt, jak do tego problemu podszedł sam magistrat. Mieszkańcy, którzy chcieliby dowiedzieć się, dlaczego formacja wyposażona w drogi sprzęt nagle przestała kontrolować domowe piece, w oficjalnych dokumentach nie znajdą ani jednego słowa wyjaśnienia.

    Jak bezlitośnie obnażono podczas obrad, raport o stanie miasta nie zawiera żadnych wyjaśnień ani przyczyn tej sytuacji . Brak jakichkolwiek argumentów ze strony urzędników stawia pod wielkim znakiem zapytania nie tylko efektywność samego zakupu, ale i sensowność wydawania publicznych pieniędzy na technologię, która zamiast pomagać w terenie, najwyraźniej uziemiła strażników miejskich w komendzie.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Dziennik Wschodni

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era