Nocny pożar zamienił zabudowania gospodarcze w pogorzelisko, a straty sięgnęły około 850 tys. zł. Śledczy nie mają wątpliwości, że ogień nie pojawił się przypadkowo. W związku ze sprawą zatrzymano 48-letniego mężczyznę, który decyzją sądu został tymczasowo aresztowany.
Do dramatycznych wydarzeń doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek na jednej z posesji w powiecie bialskim. Tuż przed godziną 23:00 dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej otrzymał zgłoszenie o pożarze budynków gospodarczych.
- W wyniku zdarzenia spaleniu uległy budynki gospodarcze w tym stodoła i garaż oraz znajdujące się w środku samochody, ciągnik rolniczy i sprzęt [..] Już wstępne ustalenia wskazywały, że do pożaru doszło w wyniku podpalenia - przekazała rzecznik prasowy bialskiej policji, nadkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla .
Straty oszacowano wstępnie na około 850 tys. zł!
Sprawę przejęli policjanci wisznickiego komisariatu. W krótkim czasie wytypowali osobę, która mogła mieć związek z podpaleniem.
- Policjanci szybko potwierdzili, że udział w zdarzeniu może mieć 48-latek. Mężczyzna został zatrzymany do wyjaśnienia i doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Parczewie, gdzie usłyszał zarzuty. Odpowiadał będzie także za groźby karalne wobec swojej żony. Wczoraj Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim, na wniosek Policji i Prokuratury zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Prowadzone w sprawie postępowanie pozwoli wyjaśnić wszystkie okoliczności tego zdarzenia - dodała przedstawicielka Policji Bialskiej.
48-latkowi grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Obserwuj nas na Google News