RAK
    Zapach bimbru, szczęk szabli i polska fantastyka. Wojsławice znów opanowane przez Jakuba Wędrowycza

    Zapach bimbru, szczęk szabli i polska fantastyka. Wojsławice znów opanowane przez Jakuba Wędrowycza

    3279 odsłon
    Zapach bimbru, szczęk szabli i polska fantastyka. Wojsławice znów opanowane przez Jakuba Wędrowycza

    Kamil Pomorski

    Dzisiaj, 17:15

    To, co zaczęło się w 2005 roku jako kameralne zloty miłośników prozy Andrzeja Pilipiuka , dziś jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych imprez plenerowych w kraju. Pomysłodawcami przedsięwzięcia byli lokalny społecznik Marek Farfos oraz sam pisarz, którego rodzinne korzenie sięgają właśnie Wojsławic.

    To tutaj rozgrywa się akcja większości opowiadań o Jakubie Wędrowyczu – bezkompromisowym staruszku ze Starego Majdanu, który z pomocą domowej roboty trunków i niebanalnych metod radzi sobie z wampirami, złymi duchami oraz urzędem skarbowym. Dziś fikcja literacka na stałe wrosła w krajobraz gminy, a na miejscowym skwerze dumnie stoi jedyny w Polsce pomnik tej fikcyjnej postaci.

    Program tegorocznej, XIX edycji Międzynarodowych Dni Jakuba Wędrowycza udowodnił, że organizatorzy wciąż potrafią zaskoczyć uczestników. Poza obowiązkowymi punktami programu, takimi jak spotkania autorskie z pisarzami (na czele z autorem cyklu), prelekcjami i warsztatami, na gości czekała potężna dawka historii żywej.

    Nad wojsławickim stawem rozegrała się widowiskowa rekonstrukcja bitwy z XVI wieku – „Rajza Wojsławicka” , która przyciągnęła tłumy widzów. Wokół miasteczka wyrosły obozowiska z XVI i XIX wieku, a w specjalnie zbudowanej, stylizowanej karczmie można było podejrzeć pracę dawnych rzemieślników, w tym pokaz kowalstwa.

    Absolutną nowością tej edycji okazała się wielkoformatowa gra terenowa „Z Jakubem Wędrowyczem przez Roztocze i Pogranicze” . Połączyła ona aktywne odkrywanie uroków regionu z rozwiązywaniem zagadek nawiązujących do lokalnego dziedzictwa i literackiego uniwersum.

    Uczestnicy wydarzenia od lat podkreślają, że sukces imprezy tkwi w jej niezwykłym klimacie. Wojsławice bezpretensjonalnie łączą w sobie humor opowiadań Pilipiuka, pasję do historii, lokalną tradycję oraz atmosferę pikniku rodzinnego.

    Za sukcesem logistycznym imprezy stoi szeroka koalicja pasjonatów i lokalnych instytucji, w tym Fundacja Ku Przeszłości, Oficjalny Fanklub Andrzeja Pilipiuka, Towarzystwo Szabli i Miecza, Austeria u Moritza, Gminne Centrum Kultury, Sportu i Turystyki w Wojsławicach oraz Powiat Chełmski.

    Międzynarodowe Dni Jakuba Wędrowycza po raz kolejny pokazały, że wyobraźnia i dobry pomysł potrafią zamienić małą miejscowość w tętniący życiem punkt na kulturalnej mapie Polski. Na kolejne spotkanie z duchami i bimbrową tradycją fani będą musieli poczekać do przyszłego roku – na jubileuszową, dwudziestą edycję.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Dziennik Wschodni - Zamosc

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era