
3
Przy wejściu głównym do Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Łaszczowie, po lewej stronie drzwi, zamontowano zewnętrzny defibrylator AED. Urządzenie zabezpieczono w specjalnej kapsule ochronnej. Jest w pełni zautomatyzowane i dostępne przez całą dobę. Jest kluczowe w przypadku nagłego zatrzymania krążenia, gdy o ludzkim życiu decydują minuty.
Zakup tego nowoczesnego sprzętu medycznego to bezpośredni efekt ogromnego zaangażowania mieszkańców oraz szkolnej społeczności. Środki na ten cel zostały zebrane podczas zorganizowanego przez społeczność szkolną w łaszczowskim kościele IV Charytatywnego Koncertu Kolęd i Pastorałek.
Inicjatywa przyciągnęła tłumy mieszkańców. W programie artystycznym wokalnie zaprezentowały się przedszkolaki, uczniowie szkoły podstawowej, absolwenci, a także rodzice i nauczyciele. Akcję charytatywną wsparła również Rada Rodziców, która zorganizowała kiermasz domowych słodkości.
W trakcie koncertu zebrano łącznie blisko 11 tys. zł. Głównym celem zbiórki było wsparcie leczenia Zuzi, uczennicy walczącej z chorobą onkologiczną. Natomiast część zebranej kwoty, przy dodatkowym wsparciu finansowym ze strony Rady Rodziców, postanowiono przeznaczyć na zakup defibrylatora AED.
Potrzebę posiadania takiego sprzętu uświadomiły społeczności zeszłoroczne warsztaty z zakresu udzielania pierwszej pomocy. To wtedy ratownik z Łaszczowa, Henryk Knap, podczas szkoleń dla kadry pedagogicznej oraz uczniów, podkreślił, jak istotna jest dostępność defibrylatorów w przestrzeni publicznej.
Choć pierwotne założenia zakładały montaż urządzenia wewnątrz budynku, ostatecznie zdecydowano o umieszczeniu go na zewnątrz, przy drzwiach głównych. Dzięki temu sprzęt nie jest zamknięty w murach szkoły po godz. jej pracy, lecz służy wszystkim mieszkańcom.
To kolejna udana inicjatywa charytatywna tamtejszej szkoły, która w poprzednich latach skutecznie wspierała m.in. leczenie chorych dzieci z regionu.
Przenośne, niewielkie urządzenie jest bezcenne, gdy u kogoś dojdzie do nagłego zatrzymania akcji serca. Maszyna – zaraz po włączeniu – zaczyna wydawać polecenia, dzięki którym nawet osoba niedoświadczona jest w stanie udzielić fachowej pomocy poszkodowanemu. Krok po kroku instruuje, gdzie i jak na ciele osoby poszkodowanej przykleić elektrody. Potem urządzenie bada czy potrzebne jest podanie impulsu elektrycznego –a jeśli tak, to „strzela” nim. Następnie – krok po kroku – instruuje, co robić dalej: np. ile uciśnięć klatki piersiowej robić, gdzie uciskać, jak mocno itd. Jednocześnie dokładnie monitoruje działania ratownika i stan zdrowa osoby poszkodowanej. Ma wbudowany m.in. aparat EKG. Ma też osobne tryby do ratowania dorosłych i dzieci.
Takie urządzenia coraz częściej pojawiają się w miejscach, przez które przewija się wiele osób, m. in na lotniskach, w dużych galeriach handlowych, na uczelniach, w hotelach, na terenie obiektów sportowych,w urzędach miast i gmin, instytucjach kultury itd. W Polsce, niestety, wciąż jest ich za mało.
Sprawdzić, gdzie w najbliższej okolicy znajduje się aparat AED i czy jest dostępny cała dobę, czy też w określonych godzinach, można w dostępnej na telefony aplikacji „Ratownik” (trzeba włączyć lokalizację).
Obserwuj nas na Google News