Od leśnego uzdrowiska po pancerze śmigłowców. Niezwykła i nieznana historia Świdnika
Między szumem sosen a stacją kolejową: Zapomniane uzdrowisko w Adampolu
Choć najstarsze wzmianki o osadach rolniczych położonych na ziemi świdnickiej sięgają czasów średniowiecza, to prawdziwy przełom w dziejach tego obszaru nastąpił w drugiej połowie XIX wieku. Kluczowym momentem było doprowadzenie w 1877 roku Kolei Nadwiślańskiej, która połączyła Lublin z resztą kraju. Bliskość torów oraz specyficzne położenie pośród gęstych, biologicznie czystych lasów sosnowych sprawiły, że na początku XX wieku obszar dzisiejszej dzielnicy Adampol zaczął budzić ogromne zainteresowanie jako miejscowość wypoczynkowa.
Lata 1907-1910 , Leśniczówka przy bażantarni w Krępcu (obecnie okolice ul. Wiejskiej w Świdniku) fotopolska.eu W latach międzywojennych Adampol stał się jednym z ulubionych kierunków weekendowych wypraw dla elit i mieszkańców sąsiedniego Lublina. Miejscowość słynęła z wyjątkowego mikroklimatu, który lekarze i kuracjusze porównywali do właściwości znanych polskich uzdrowisk. Wśród pachnących zagajników zaczęły wyrastać misternie zdobione, drewniane wille w stylu zakopiańskim i dworkowym. Działało tu znane sanatorium dla dzieci chorych na płuca, funkcjonowały pensjonaty, a leśne alejki tętniły życiem towarzyskim i kulturalnym. Gdyby nie wybuch II wojny światowej oraz późniejsze decyzje geopolityczne, ta część Świdnika mogłaby dziś z powodzeniem rywalizować o miano zielonego kurortu z takimi miejscowościami jak Nałęczów czy Ciechocinek.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.