A forgotten Sierakowski chapel in Cześniki is facing an uncertain future. The local village head (Sołtys) is raising concerns about its neglected state and questioning whether it can be successfully rescued and preserved
Leszek Wójtowicz
Dzisiaj, 12:00
Jak mówi sołtys Cześnik-Kolonii (gm. Sitno) Zdzisław Skóra, ktoś musi wziąć zabytkową kaplicę pod swoje skrzydła, bo inaczej nie będzie czego zbierać. Jak mówi sołtys Cześnik-Kolonii (gm. Sitno) Zdzisław Skóra , ktoś musi wziąć zabytkową kaplicę pod swoje skrzydła, bo inaczej nie będzie czego zbierać. – Kaplica stoi na prywatnej działce i niszczeje – pokazuje obiekt sołtys. – Ja od 60 lat walczę, żeby ją odnowić, bo to jedyna pamiątka po ostatnich właścicielach majątku, Sierakowskich. Albo niech gmina odkupi teren i zadba o zabytek, albo niech Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego coś z nim zrobi. Przecież można wykonać projekt i odnowić kaplicę!
Kaplica Sierakowskich
Kaplica, jako grobowiec rodzinny, powstała w 1904 r. za sprawą Adama Sierakowskiego . Zbudowano ją w północno-wschodniej części parku ma usypanej platformie ziemi o wysokości prawie 2 m. Mieści groby rodziny Sierakowskich, właścicieli majątku Cześnik od 1874 r. W krypcie pod kaplicą spoczywają szczątki Juliana Sierakowskiego , uczestnika powstania styczniowego, rannego w bitwie pod Fajsławicami, który zmarł w 1904 r., jego żony Franciszki Sierakowskiej , oraz ich syna Adama, zmarłego w 1938 r.
Wiadomo, ze w 1974 r. grobowiec został częściowo zdewastowany przez nieznanych sprawców, a rok później – na zlecenie Urzędu Gminy w Sitnie – przeprowadzono remont kaplicy, wykonując strop i cementową posadzkę. W kolejnych latach remont dokończono, przykrywając ją płaskim blaszanym dachem, a ściany otynkowano, całkowicie pozbawiając przy tym zabytek cech stylowych.
Od tamtej pory nie podejmowano żadnych prac remontowych.
Jak nas poinformowano w zamojskiej delegaturze Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, obiekt nie jest objęty ochroną konserwatorską poprzez wpis do rejestru zabytków oraz nie jest indywidualnie ujęty w wojewódzkiej ewidencji zabytków. Poszukiwane zdjęcia
Jak nas poinformowano w zamojskiej delegaturze Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, obiekt nie jest objęty ochroną konserwatorską poprzez wpis do rejestru zabytków oraz nie jest indywidualnie ujęty w wojewódzkiej ewidencji zabytków (choć znajduje się na terenie parku podworskiego włączonego do wojewódzkiej ewidencji zabytków – przyp. red.).
Kaplica została włączona jedynie do gminnej ewidencji zabytków. Delegatura WUOZ w Zamościu nie zgłasza sprzeciwu wobec zamiaru remontu kaplicy, za który odpowiedzialny jest właściciel nieruchomości. Zwraca przy tym uwagę, że według dostępnych źródeł kaplica ulegała dewastacji od 1945 r. i – jak pisaliśmy wcześniej – utraciła cechy stylowe.
„Należy więc przeprowadzić wnikliwą kwerendę archiwalną i sprawdzić, czy istnieją wystarczające materiały ikonograficzne pozwalające na odtworzenie historycznej formy obiektu. W przypadku braku możliwości przywrócenia dawnego wyglądu, powinno się przeprowadzić prace, które mają na celu zabezpieczenie budynku i ochronę w formie w jakiej został włączony do gminnej ewidencji zabytków” – czytamy w piśmie z zamojskiej delegatury WUOZ.
PRZECZYTAJ TEŻ: Kolejna murawa kserotermiczna uratowana. Najpierw na Białej Górze, teraz w Tarnawatce
Jak się nam udało ustalić, brakuje zdjęć czy rysunków, na podstawie których można by odtworzyć pierwotny wygląd obiektu.
Co gmina może
Kaplica znajduje się w gminnej ewidencji zabytków, jednak nie jest własnością gminy (obiekt położony jest na prywatnym gruncie – przyp. red.). Jak nas poinformował wójt gminy Sitno Krzysztof Seń , mieszkańcy, sołtys oraz przedstawiciele rodziny Sierakowskich wiele razy wcześniej zwracali się do różnych instytucji w sprawie kaplicy.
– Mimo tych działań nie udało się uzyskać środków zewnętrznych ani doprowadzić do formalnego uregulowania kwestii własnościowych, co jest kluczowe dla jakichkolwiek prac przy obiekcie – wskazuje Krzysztof Seń. – W naszym budżecie zabezpieczone są środki na inwestycje związane z renowacją zabytków, jednak dotyczą one wyłącznie obiektów będących własnością gminy. Warto zaznaczyć, że kaplica Sierakowskich nie jest miejscem kultu religijnego ani cmentarzem wojennym – jest grobowcem rodzinnym. Jednakże mimo tego gmina, przy wsparciu uczniów ze Szkoły Podstawowej w Cześnikach, co roku porządkuje teren wokół kaplicy. Kilka lat temu zabezpieczono również przeciekający dach, a pracownicy gminy usunęli dzikie zakrzaczenia otaczające kaplicę. Tyle możemy. Z właścicielem działki, na której stoi kaplica, nie udało się nam skontaktować.
Czy mimo tych wszystkich przeszkód uda się kiedyś zrewitalizować kaplicę i kto na to wyłoży fundusze? Do tematu wrócimy.
Napisz komentarz
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.