1. RAK
  2. ›
  3. Lubelskie

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Prokuratura odwołuje się od uniewinnienia żołnierza. Chodzi o strzały przy granicy z Białorusią

    Prokuratura odwołuje się od uniewinnienia żołnierza. Chodzi o strzały przy granicy z Białorusią

    RAK0RAK0przeszczepów
    1201 odsłon
    Prokuratura odwołuje się od uniewinnienia żołnierza. Chodzi o strzały przy granicy z Białorusią

    Paweł Puzio

    Dzisiaj, 08:59

    Źródło: PAP

    Prokuratura złożyła apelację od wyroku uniewinniającego żołnierza Karola S., który w marcu 2024 roku oddał 12 strzałów z broni służbowej w rejonie granicy z Białorusią Pod koniec maja Wojskowy Sąd Garnizonowy w Lublinie uniewinnił Karola S. od zarzucanych mu czynów. Wyrok jest nieprawomocny.

    Od decyzji sądu odwołała się Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która prowadziła śledztwo w tej sprawie.

    – Apelacja została przyjęta i przekazana do rozpoznania Wojskowemu Sądowi Okręgowemu w Warszawie – poinformował prok. Piotr Skiba, rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej.

    Zdaniem mec. Edyty Skwiry, obrońcy oskarżonego, apelacja stanowi polemikę prokuratury z ustaleniami sądu i wydanym wyrokiem.

    – Czekamy na termin rozprawy – dodała.

    Sąd: żołnierz wykonywał swoje obowiązki

    Podczas ogłaszania wyroku sędzia Radosław Hunek wskazywał, że sąd nie dopatrzył się w zachowaniu żołnierza przekroczenia uprawnień.

    – Żołnierz wykonywał swoje zadanie zgodnie z obowiązkami – stwierdził sędzia.

    Jak tłumaczył, żołnierze mają konstytucyjny i ustawowy obowiązek obrony granic państwa. Zgodnie z ustawą o obronie ojczyzny Siły Zbrojne mogą w takich sytuacjach stosować środki przymusu bezpośredniego oraz używać broni i innego uzbrojenia w sposób adekwatny do zagrożenia.

    Sąd zwrócił również uwagę, że żołnierzom skierowanym do służby przy granicy przysługują niektóre uprawnienia funkcjonariuszy Straży Granicznej, m.in. możliwość sprawdzania dokumentów i przeszukiwania bagażu. Nie oznacza to jednak, że tracą oni własne uprawnienia dotyczące użycia broni.

    W ocenie sądu strzały oddane przez Karola S. nie były wymierzone w znajdujących się w pobliżu funkcjonariuszy Straży Granicznej, żołnierzy ani migrantów.

    Sędzia Hunek przypomniał też, że funkcjonariusze i żołnierze, którzy formalnie występowali w sprawie jako pokrzywdzeni, zeznali, że nie czuli się zagrożeni i nie domagali się ścigania oskarżonego.

    Migranci przedostali się przez barierę

    Do zdarzenia doszło 25 marca 2024 roku w rejonie Dubicz Cerkiewnych przy granicy z Białorusią.

    Według aktu oskarżenia grupa migrantów rozgięła za pomocą samochodowego lewarka przęsła stalowej bariery i przedostała się na polską stronę. Migranci mieli przy sobie drabiny, które miały posłużyć im do pokonania kolejnej przeszkody – zwojów drutu ostrzowego.

    Jak ustalili śledczy, Karol S. znajdował się w odległości od około 210 do 164 metrów od grupy osób. Miał kilkukrotnie przyjmować postawę strzelecką i oddać łącznie 12 strzałów z broni służbowej wzdłuż drogi granicznej.

    Na drodze znajdowali się migranci, funkcjonariusze Straży Granicznej oraz żołnierze.

    Według prokuratury trzy pociski rykoszetowały po uderzeniu w betonowy słup, ziemię i zwoje drutu. Pozostałych dziewięć przeleciało obok grupy.

    W tym czasie migranci wycofywali się na stronę białoruską, rzucając w kierunku polskich służb gałęziami i kamieniami. Funkcjonariusze i żołnierze używali wobec nich gazu łzawiącego.

    Biegły z zakresu broni i balistyki stwierdził, że pociski, które nie rykoszetowały, miały energię wystarczającą do zranienia lub zabicia człowieka, w zależności od miejsca trafienia.

    Żołnierz nie przyznał się do winy

    Karol S. pełnił wówczas służbę w 1 Warszawskiej Brygadzie Pancernej, w Batalionie Zmechanizowanym w Białej Podlaskiej.

    Zarówno podczas śledztwa, jak i procesu nie przyznał się do winy.

    Wyjaśniał, że po zauważeniu migrantów krzyknął: „Wojsko Polskie, stój”, a następnie: „Wojsko Polskie, stój, bo strzelam”. Później miał oddać strzały pod lekkim kątem w powietrze, w – jak twierdził – bezpiecznym kierunku.

    Według żołnierza były to strzały alarmowe i ostrzegawcze, których celem było również zaalarmowanie sąsiednich posterunków.

    Oskarżony nie był wcześniej karany.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Dziennik Wschodni - Chelm

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.