1. RAK
  2. ›
  3. Lubelskie

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Biegacze Ruchu Izbica zdobyli Tatry

    Biegacze Ruchu Izbica zdobyli Tatry

    RAK0RAK0przeszczepów
    2100 odsłon
    Biegacze Ruchu Izbica zdobyli Tatry

    Zawodnicy Sekcji Biegowej Ruch Izbica po raz kolejny zmierzyli się z jednym z najtrudniejszych górskich biegów w Polsce. Czterech reprezentantów klubu wystartowało w XVIII Wysokogórskim Biegu im. Druha Franciszka Marduły w Tatrach.

    To jedna z najbardziej cenionych imprez skyrunningowych w kraju. Kameralny, ale wymagający bieg co roku przyciąga ponad 200 zawodników, którzy rywalizują na trasie liczącej 31 kilometrów i ponad 2 tys. metrów przewyższenia. Zawody po raz XIV były jednocześnie areną Mistrzostw Polski w Skyrunningu, co zapewniło bardzo mocną obsadę. W tegorocznej edycji barwy Sekcji Biegowej Ruchu Izbica reprezentowali: Damian Antończak – czas 4:00:26 (39. miejsce), Marek Antończak – czas 4:18:52 (53. miejsce), Paweł Zieliński – czas 4:39:48 (80. miejsce) i Krzysztof Cichosz – czas 4:42:14 (82. miejsce). Dobre wyniki indywidualne przełożyły się również na klasyfikację drużynową. Sekcja Biegowa Ruch Izbica zajęła 6. miejsce wśród zespołów. Artykuł Biegacze Ruchu Izbica zdobyli Tatry pochodzi z serwisu Nowy Tydzień - tygodnik lokalny .

    Czytaj cały artykuł u źródła — Nowy Tydzień Krasnystaw

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.