Zgłoszenie o pojawieniu się ognia wpłynęło do stanowiska kierowania 1 lipca o godzinie 22:08.
Do walki z żywiołem ruszyli strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej ze Strykowa oraz liczne siły ochotników: dwa zastępy z OSP Głowno, dwa zastępy z OSP KSRG Lubianków oraz jeden zastęp z OSP Boczki Domaradzkie.
Po przybyciu pierwszych służb na miejsce okazało się, że duży stóg siana jest już całkowicie objęty płomieniami. Kierujący akcją podjął decyzję o podaniu aż czterech prądów wody w natarciu. Tego typu działania wymagają od strażaków nie tylko gaszenia widocznego ognia, ale przede wszystkim żmudnego rozciągania siana i dokładnego przelewania go wodą, aby całkowicie wyeliminować ukryte zarzewia ognia.
Akcja w Boczkach Zarzecznych trwała przez całą noc . Po całkowitym ugaszeniu i zabezpieczeniu pogorzeliska ostatnie zastępy strażaków zakończyły działania i powróciły do swoich baz o godzinie 4:09 nad ranem.
ZALOGUJ SIĘ
Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM
Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE
Czytaj cały artykuł u źródła — Łowiczanin.info / Nowy Łowiczanin