
Izraelscy pracodawcy chcą powrotu palestyńskich pracowników. Zakaz paraliżuje obie strony rynku pracy. Sprawie przygląda się debiutująca na łamach „The New Yorker’a” dziennikarka i reporterka Nirit Peled.
Nirit Peled opisuje w materiale pt. „The Israeli Employers Who Want to Bring Palestinian Workers Back” („Izraelscy pracodawcy chcą powrotu palestyńskich pracowników”) konsekwencje decyzji izraelskiego rządu, który po ataku Hamasu z 7 października 2023 roku zamknął rynek pracy dla większości Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu. Autorka wskazuje, że po ponad dwóch i pół roku skutki tej decyzji odczuwają nie tylko tysiące palestyńskich rodzin, ale również izraelscy przedsiębiorcy, którzy stracili doświadczonych pracowników.
„The New Yorker”. Artykuł Nirit Peled opublikowany 26 czerwca 2026 r. Screen; „GT”. Kliknij, aby powiększyć. Przed wybuchem wojny w Izraelu pracowało ponad 100 tysięcy Palestyńczyków. Dla wielu z nich była to jedyna szansa na godne zarobki. Płace były ponad dwukrotnie wyższe niż na Zachodnim Brzegu, a dochody z pracy w Izraelu stanowiły ważną część palestyńskiej gospodarki.
Peled rozmawia z byłymi pracownikami, którzy opowiadają o dramatycznym pogorszeniu sytuacji materialnej. Jeden z nich nie był w stanie opłacić synowi czesnego i musiał pożyczyć pieniądze także na zeszyty i przybory szkolne. Inny, wcześniej dobrze zarabiający spawacz, popadł w tak duże długi, że wierzyciele utrudniają mu normalne funkcjonowanie. Kolejny rozmówca po utracie pracy stracił rodzinę i wrócił do mieszkania z matką.
Autorka opisuje również skalę kryzysu gospodarczego na Zachodnim Brzegu. Bezrobocie gwałtownie wzrosło, a wiele rodzin zaczęło sprzedawać samochody, biżuterię, meble, a nawet ziemię odziedziczoną po przodkach, aby zdobyć środki do życia. Część Palestyńczyków decyduje się na nielegalne przekraczanie granicy, narażając się na ryzyko śmierci.
Peled podkreśla, że większość jej rozmówców nie koncentrowała się na sporach politycznych ani wojnie w Strefie Gazy. Mówili przede wszystkim o utracie pracy, niemożności utrzymania rodzin i braku perspektyw. Niektórzy otwarcie obwiniali Hamas o zniszczenie stabilizacji ekonomicznej, inni krytykowali zarówno izraelskie władze za utrzymywanie zakazu, jak i Autonomię Palestyńską za niewystarczającą pomoc.