![Nocny pożar. To było zaprószenie ognia [AKTUALIZACJA]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fzyciepabianic.pl%2Fpl%2Fimage-meta%2Fnews%2F73751.jpg%3Fv%3D20260701142900&w=1920&q=75)
Spalił się magazyn ze sprzętem fryzjerskim przy ul. Warszawskiej. W akcji 50 strażaków. Nikt nie ucierpiał. Straty oszacowano na 620 tysięcy złotych. Uratowano mienie warte 1,5 mln zł.
Akcja gaśnicza strażaków trwała ponad 6 godzin. Brało w niej udział 14 zastępów; 8 z PSP i 6 z okolicznych OSP.
Podano pięć prądów wody, także z dwóch drabin mechanicznych – mówi mł.bryg. Michał Kuśmirowski z PSP Pabianice. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Jeszcze przed przyjazdem strażaków z sąsiedniego budynku mieszkalnego ewakuowało się pięć osób. Ogień w parterowej hali magazynowej pojawił się około północy w nocy z niedzieli na poniedziałek (z 28 na 29 czerwca). Płomienie pierwsi zauważyli okoliczni mieszkańcy i wezwali pomoc.
Wezwanie dostaliśmy 35 minut po północy – dodaje mł. bryg. Kuśmirowski. Gdy strażacy dotarli na miejsce budynek o powierzchni blisko 100 m kw płonął żywym ogniem. Płomienie widać było z daleka. Nawet na Bugaju czuć było swąd spalenizny.
Jak podają ochotnicy z OSP Pabianice " w pierwszej fazie pożaru i w momencie dojazdu doszło do niedużego wybuchu, a chwilę p tym konstrukcja dachu uległa zawaleniu. W budynku mieszkalnym oddalonym o 20 metrów doszło podczas pożar do popękania szyb w oknach oraz stopienia rynien dachowych. Świadczy to o temperaturze panującej w pierwszych chwilach pożaru".
Płonący dach zawalił się do wnętrza, ogień objął cały budynek - mówi mł. bryg Michał Kuśmirowski. - Akcja gaśnicza zakończyła się w poniedziałek o godz. 6,49. Nikt nie ucierpiał. Ale w poniedziałek rano na miejsce zdarzenia znowu pojechały wozy strażackie. Przelewano pogorzelisko, bo miejscami pojawiały się smużki dymu.
Przypuszczalną przyczyną wybuchu pożaru było zaprószenie ognie – ujawnia mł. bryg. Kuśmirowski. - W budynku od dwóch lat nie ma zasilania energetycznego. Wyposażenie hali (ok.100 m kw.) spłonęło doszczętnie. Spłonął sprzęt fryzjerski: golarki, suszarki, prostownice do włosów itp. Starty oszacowano na 620 tys. zł. Uratowano mienie warte 1,5 mln zł. Ruch na ulicach Sikorskiego i Warszawskiej został przywrócony. Autobusy linii 1 i T oraz tramwaje linii 41 powróciły na swoje trasy.
::video{"type":"single","item":"627"}
Co sądzisz na ten temat?
Czytaj cały artykuł u źródła — Życie Pabianic (zyciepabianic.pl)