Sezon 2025/26 przeszedł już do historii futbolistów regionu łódzkiego. Drużyna seniorów z Miasta Róż zakończyła go na 9 miejscu. W 34 meczach mistrzowskich zdobyła 48 pkt.; stosunek bramek 66:64; 15 zwycięstw, 3 remisy i 16 porażek.
Oto komplet wyników (na pierwszym miejscu runda jesienna): ze Zjednoczonymi Stryków – 2:0, 0:4; z Mazovią Rawa Maz. – 1:0, 3:0; ze Zrywem Wygoda – 1:2, 1:2; z Orkanem Buczek – 0:2, 1:5; ze Stalą Głowno – 0:3, 0:0; z Termami Poddębice – 2:0, 3:1; z RKS Radomsko – 2:4, 1:2; z Omegą Kleszczów – 4:0, 2:1; z ŁKS III Łódź – 3:4, 0:1; z AKS SMS Łódź – 2:0, 1:2; z Borutą Zgierz – 2:3, 3:5; z Sokołem Aleksandrów Ł. – 0:3, 2:2; ze Stalą Niewiadów – 2:1, 2:1; z Pelikanem Łowicz – 3:6, 0:5; z Krabem Łask – 3:0, 9:1, z Polonią Piotrków Tryb. – 3:1, 2:1; z Ceramiką Opoczno – 2:2, 4:0.
W zespole KS Kutno grali (obok strzelone bramki): Jakub Szlaski (11), Wiktor Wyderka (10), Krzysztof Felczak (6), Mateusz Malec (5), Adrian Kralkowski (5), Wojciech Poteraj (5), Adrian Pęgowski (3), Olaf Przygoda (3), Denys Yaniv (3), Jan Dobko (3), Piotr Wiśniewski (3), Dawid Telestak (3), Kamil Wielgus (2), Dominik Głuchowski (1), Piotr Kasperkiewicz (1), Kacper Świątczak (1), Artur Pankowski (1), jedna samobójcza (1). Grali, ale bez bramek: Nikodem Sujecki, Michał Sokołowicz, Kamil Gumola, Nikołaj Dawid, Filip Włodarczyk, Adam Szymański, Volodymir Syrovatka, Bartłomiej Tomczak, Witold Matusiak, Jakub Hoffman, Łukasz Ściślewski.
Tak podsumował miniony sezon trener Jacek Walczak: – Do zespołu przyszedłem na początku kwietnia br. (zmieniłem trenera Rafała Serwacińskiego), czyli już w trakcie rundy wiosennej. Początek nie był łatwy, musiałem poznać bliżej zawodników. Często przy intensywnym terminarzu, z meczami w środy i soboty, praktycznie nie było czasu na treningi, czy spokojną ocenę drużyny. Część piłkarzy znałem z wcześniejszej pracy w klubie, ale większość była dla mnie nowa. W trakcie sezonu nie ma możliwości sprawdzania piłkarzy w sparingach, dlatego najlepszą oceną są mecze ligowe. To właśnie podczas nich poznawałem mocne i słabsze strony każdego z piłkarzy. Były lepsze i gorsze momenty w naszej grze. Jednak z każdym kolejnym meczem było coraz lepiej. Myślę , że końcówka sezonu pokazała, że team zrobił duży postęp i prezentował się już naprawdę solidnie (3 mecze wygrane z rzędu – 9 pkt. i bramki 15:2).
Zbigniew Tomczak, prezes KS Kutno dodał: – Moim skromnym zdaniem nie wypadliśmy najgorzej, chociaż mogłoby być dużo lepiej. Czasami nie mieliśmy szczęścia, były mecze i dobre, i słabe. Dziś o wszystkim decydują niestety pieniądze, a tych za dużo nie mieliśmy. Podsumowując – jesteśmy zawsze drużyną walki. Należy również podkreślić dużą rolę w zespole jej kierownika Roberta Kornackiego i fizjoterapeuty Andrzeja Bieńkowskiego.
Jurek Papiewski
Czytaj cały artykuł u źródła — Powiatowe Życie Kutna (zyciekutna.com.pl)