Opublikowano: piątek, 26 cze 2026 13:31 Aktualizacja: piątek, 26 cze 2026 21:27 Autor: Greg Rusza sezon kąpieliskowy w ośrodku Wawrzkowizna. Będą udogodnienia dla mieszkańców. Ważny komunikat sanepidu. Chodzi o wodę w na
Rusza sezon kąpieliskowy w ośrodku Wawrzkowizna. Będą udogodnienia dla mieszkańców.
Ważny komunikat sanepidu. Chodzi o wodę w na „Wawrzkowiźnie”
Dawny ośrodek "Babie Lato" czeka na rozbiórkę. Sąd wydał wyrok, ale... [FOTO]
Ośrodek Wawrzkowizna koło Bełchatowa (woj. łódzkie), który przed laty był tłumnie odwiedzany przez mieszkańców regionu, ostatniej dekady z całą pewnością nie mógł zaliczyć do udanych. Urokliwe miejsce, wybudowane pół wieku temu przez pracowników kopalni, popadało w ruinę i wydawało się, że czasy świetności ma już za sobą. Brakowało inwestycji, remontów i pomysłu na „reaktywację” ośrodka. Rękawicę podjął nowy dzierżawca , który Wawrzkowiznę przejął jesienią ubiegłego roku i natychmiast przystąpił do działania pod szyldem „Nowa Wawrzkowizna” . W ośrodku zaczęło się coś wreszcie dziać. Minionej zimy przygotowano nawet specjalną strefę z baliami i sauną. Mieszkańcy zaczęli wracać do miejsca, które kiedyś było mocno oblegane nie tylko przez Bełchatowian, ale również mieszkańców z dalszych zakątków województwa.
Po wielu tygodniach przygotowań Wawrzkowizna na dobre zaczyna sezon wakacyjny. Jedna z pierwszych decyzji przed rozpoczęciem wakacji wzbudziła jednak ogromne dyskusje wśród mieszkańców. Dzierżawca ośrodka zakomunikował, że od 29 czerwca obowiązywać będzie płatne wejście na teren Wawrzkowizny. Dorośli oraz dzieci powyżej 7 lat zapłacą 20 złotych, dzieci do 7 lat – 10 zł, a maluchy do trzeciego roku życia wejdą bezpłatnie. Jak zaznaczono, całą kwotę wydaną na zakup biletu będzie można wykorzystać na miejscu w punktach gastronomicznych ( z wyłączeniem alkoholu ) oraz na atrakcje dla dzieci.
Opłaty na Wawrzkowiźnie podzieliły mieszkańców
Taka decyzja, a w szczególności wysokość opłaty wzbudziła kontrowersje. Pod postem o cenniku, który ukazał się w mediach społecznościowych, rozgorzała gorąca dyskusja. Część osób chwaliła decyzję, było też jednak wiele głosów krytycznych.
Szkoda, ponieważ do tej pory funkcjonowało to bardzo dobrze. Uważam, że dla wielu osób większą zachętą byłyby płatne atrakcje dostępne na terenie ośrodka (których jest coraz więcej - szacun dla nowego najemcy) niż sam obowiązek uiszczenia opłaty za wstęp. Skoro jednak wprowadzono opłaty, warto rozważyć zróżnicowanie cen w zależności od czasu pobytu, np. osobną stawkę za wejście na 2 godziny i osobną za pobyt całodniowy – napisała pani Beata. - Ceny moim zdaniem są mocno wygórowane. Nie każdy przecież kupuje coś do jedzenia ani korzysta z dodatkowych atrakcji, więc argument, że „bilet wraca” w gastronomii czy zabawie, nie dla wszystkich ma sens. Poza tym, jeśli wprowadzane są opłaty za wejście, to teren powinien być odpowiednio przygotowany. Plaża i woda powinny być czyste, basen ze zjeżdżalnią odnowiony i bezpieczny do użytkowania, a plac zabaw doprowadzony do takiego stanu, żeby dzieci mogły korzystać z niego bez obaw. O podeście do rowerów wodnych i stanie samych rowerków nawet nie ma co wspominać… Jednym słowem: dramat – napisała pani Angelika. - Niestety drogo. Mimo, że można to wykorzystać, to na pewno będą to rzadsze wyjazdy. Patyki dalej czy Cieszanowice, ale opłat nie ma. Ludziom najbardziej zależy na wodzie i plaży jedzenie nie każdemu może paasować. Ceny za napoje kosmiczne! – napisała pani Katarzyna. - Zaraz pewnie narażę się niektórym, ale muszę to głośno powiedzieć: ceny za wejście na ten teren są moim zdaniem zdecydowanie za wysokie. Rozumiem, że nowy dzierżawca inwestuje i miejsce wokół Bełchatowa powoli odżywa, co bardzo cieszy, ale obecny cennik może skutecznie zniechęcić mieszkańców. Dla jednej osoby 20 zł to może nie dramat, ale dla rodziny 3- czy 4-osobowej to już konkretny wydatek na jedno wyjście – stwierdził pan Krzysztof. Równie wiele jest jednak głosów pochwalających wprowadzenie cennika opłat i wykorzystania biletu wstępu na atrakcje w ośrodku.
Bardzo dobry ruch, popieram pobieranie opłat, niestety lokalna mentalność to taka, gdzie wszytko powinno być za darmo, ale czasy świetności kopalni i elektrowni już dawno za nami, a utrzymanie takiego terenu i koszty pracownicze rosną – napisał pan Kacper. - Kurczę powstało fajne miejsce, ktoś wkłada w to swoją pracę, pieniądze i przede wszystkim czas. Ale ludzie najlepiej tylko potrafią narzekać! W innych miejscach również płaci się wejściówki i UWAGA tam nie możecie wykorzystać tych pieniędzy na atrakcje bądź jedzenie! – napisała pani Małgorzata. - Według mnie spoko, za coś trzeba to utrzymać a możliwość wydania tego na atrakcje czy jedzonko jest fajnym pomysłem. Ludzie tutaj przez okres panowania kopalni się przyzwyczaili, że było za darmo – napisał kolejny z internautów. Jak dzierżawca tłumaczy swoją decyzję?
Zapytaliśmy nowego dzierżawcę ośrodka o cennik. Jak przekazano, decyzja o wprowadzeniu nowego modelu opłat była świadomym elementem strategii rozwoju „Nowej Wawrzkowizny”.
Naszym celem nie było pobieranie opłaty za sam wstęp na teren ośrodka, lecz stworzenie rozwiązania, które będzie korzystne zarówno dla odwiedzających, jak i dla dalszego rozwoju tego miejsca – informuje Aleksandra Paradecka, Zastępca Dyrektora Ośrodka Nowa Wawrzkowizna. - Dlatego każda złotówka wydana na zakup biletu wraca do naszych gości w formie vouchera, który można wykorzystać na miejscu - w punktach gastronomicznych (z wyłączeniem napoi i alkoholu) oraz na atrakcjach dla dzieci. Dzięki temu goście nie tracą wartości biletu, a jednocześnie mają możliwość skorzystania z oferty ośrodka. Jak dodaje, nowemu zarządcy ośrodka zależny na tym, aby zachęcać odwiedzających do korzystania z dostępnych usług i atrakcji, ponieważ to właśnie one pozwalają rozwijać „Nową Wawrzkowiznę”.
Środki pozostają na terenie ośrodka i są przeznaczane na utrzymanie infrastruktury, zapewnienie bezpieczeństwa oraz dalsze inwestycje – wyjaśnia Aleksandra Paradecka. Podkreśla również, że utrzymanie kąpieliska strzeżonego, zatrudnienie ratowników, regularne badania jakości wody, utrzymanie czystości, wywóz odpadów, obsługa sanitariatów czy organizacja wydarzeń wiążą się z wysokimi kosztami.
Naszym priorytetem jest zapewnienie gościom bezpiecznego i komfortowego miejsca do wypoczynku oraz systematyczne podnoszenie standardu całego ośrodka. Rozumiemy, że każda zmiana może budzić pytania i różne opinie. Wierzymy jednak, że zaproponowany model jest uczciwym kompromisem - goście otrzymują realną wartość w zamian za zakup biletu, a jednocześnie wspierają rozwój miejsca, które ma służyć mieszkańcom i turystom przez wiele kolejnych lat – podkreśla. Zaznacza też, że „Nowa Wawrzkowizna” przechodzi obecnie intensywną metamorfozę, a ambicją nowego dzierżawcy jest „stworzenie nowoczesnego ośrodka wypoczynkowego i rekreacyjnego, który stanie się wizytówką regionu oraz miejscem, do którego chce się wracać."
Była posłanka Małgorzata Janowska walczy z PGE GiEK w sądzie.
Sprawdzamy majątki wiceprezydentów.
Kopalnia Bełchatów pozbywa się sprzętu.
Ruszyła budowa nowej atrakcji w mieście.
Cyjanobakterie w Bałtyku. GIS zamyka kolejne kąpieliska
Podwyżki w Kopalni Bełchatów oraz spółkach zależnych PGE.
ZALOGUJ SIĘ
Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM
Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE
Czytaj cały artykuł u źródła — Dzień Dobry Bełchatów (ddbelchatow.pl)