Michel Moran, ceniony szef kuchni i gwiazda kulinarnych hitów stacji TVN, kategorycznie sprzeciwia się doliczaniu z góry opłaty za obsługę do rachunków. Popularny restaurator i juror programu "MasterChef" twierdzi, że to on powinien dbać o godziwe pensje swoich pracowników. Nie gryzł się też w język na temat innych restauracji...
Kwestia przymusowych opłat serwisowych w lokalach gastronomicznych od dawna wywołuje ożywione spory pomiędzy gośćmi a właścicielami biznesów. W państwach takich jak Stany Zjednoczone - kultura obowiązkowych napiwków wpisana jest w codzienność , jednak nad Wisłą narzucanie takich kosztów raczej kojarzy się z poczuciem niesprawiedliwości. Swoją perspektywę przedstawił właśnie Michel Moran.
Michel Moran o dopłatach za serwis w restauracjach
Podczas nagrań kolejnej edycji programu "MasterChef", ceniony szef kuchni opowiedział portalowi "Pudelek" o kontrowersyjnym doliczaniu opłat za serwis. Restaurator podkreślił, że na polskim rynku funkcjonuje mnóstwo lokali absolutnie niezasługujących na dodatkowe wynagrodzenie , ponieważ tak zwany serwis powinien zawsze stanowić jedynie dowód wybitnej jakości usług.
"Według mnie, jeżeli mam serwis, to dostałem coś wyjątkowego: obsługę, kuchnię czy całość. A czasami ten serwis dostajemy w restauracjach, które naprawdę na to nie zasługują" - powiedział. Przy tej okazji warto wspomnieć, że gwiazdor ocenił też w rozmowie z Eską pomysł podawania klientom bezpłatnej wody w lokalach .
Juror programu "MasterChef" o pensjach swoich pracowników. "Normalnie i dobrze"
Słynny Francuz wprost zadeklarował, że to na nim, jako szefie restauracji, spoczywa obowiązek odpowiedniego opłacania zatrudnionych osób. Nie wiadomo do końca, czy w ten sposób chciał wbić szpilę konkurencyjnym biznesom gastronomicznym , jednak z pewnością jego podejście do tematu oraz krytyczne spojrzenie na inne lokale spotka się z poparciem wielu fanów. Przypomnijmy, że 61-letni szef kuchni prowadzi obecnie swój własny lokal o nazwie "Ma Maiso".
"Ja nie mam serwisu, nigdy go nie będę miał, zapłacę normalnie i dobrze personelowi. Jeśli konsument, klient, chce dać napiwek, to jest coś innego - to jest uznanie dla fajnej obsługi" - podsumował Michel Moran. Polecany artykuł: