Rząd koalicyjny pod wodzą Donalda Tuska (69 l.) od zaprzysiężenia przechodzi poważne wyzwania, porażki i wpadki, ale żadna nie była tak poważna jak seria afer w ochronie zdrowia. Czy Koalicji Obywatelskiej uda się ugasić ten pożar? Rokowania są ostrożne.
Autor: Dec925/ Shutterstock Premier Donald Tusk w garniturze i krawacie, z poważną miną, stojący za mównicą, na tle półprzezroczystej polskiej flagi. Repolonizacja gospodarki i zasada "local content" to ważne tematy, o których przeczytasz na Super Biznes. Rząd koalicyjny Donalda Tuska mierzy się z poważnym kryzysem wizerunkowym z powodu niespełnionych obietnic wyborczych, blokady legislacyjnej ze strony prezydenta Karola Nawrockiego i wydłużenia kolejek do lekarzy.
Sytuację zaostrza seria bulwersujących afer w służbie zdrowia, w których ujawniono przypadki przyjmowania polityków Koalicji Obywatelskiej i ich rodzin poza kolejnością.
Choć eksperci uznają ten kryzys za jeden z największych od lat, silna polaryzacja polityczna może sprawić, że oburzeni wyborcy ostatecznie pozostaną przy partii rządzącej.
Obietnice wyborcze bez pokrycia
Wkrótce po zaprzysiężeniu rządu zawiązanego przez Koalicję Obywatelską, PSL i Polskę 2050 oraz Lewicę stało się jasne, że nie zostaną spełnione kluczowe obietnice wyborcze KO, w tym zwiększenie kwoty wolnej od podatku (do 60 tys. zł) czy uproszczenie składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. Minister finansów Andrzej Domański (51 l.) wskazywał, że przy ujawnionym deficycie budżetu będzie to niemożliwe. Niemożliwe lub bardzo trudne okazało się też zapowiadane w kampanii rozliczenie afer rządów Zjednoczonej Prawicy. Politycy koalicji zapowiadali, że potrzebują zmian legislacyjnych, które miał umożliwić przyszły prezydent Rafał Trzaskowski (54 l.). Po wygranych wyborach przez Karola Nawrockiego (42 l.), nadzieje na przyspieszenie rozliczeń umarły. Prezydentura Nawrockiego okazała się dla rządu kolejnym problemem, gdyż głowa państwa nie ukrywa, że zależy mu na zmianie władzy w 2027 r. i dlatego wetuje kluczowe ustawy. Dodatkowo część polityków PiS wyjechała z Polski, zanim prokuratorzy zdążyli postawić im zarzuty.
Ciąg afer ze szpitalami
Ale prawdziwie czarne chmury zaczęły nadciągać nad rząd pod koniec 2025 roku, kiedy pomimo rekordowych nakładów na zdrowie (220 mld zł) NFZ wprowadził drastyczne obniżki stawek za tzw. nadwykonania. Wydłużyły się przez to kolejki do badań obrazowych i endoskopii. Jednocześnie wybuchła pierwsza afera z udziałem polityka KO. Syn senatora Tomasza Lenza (57 l.) miał wykonaną poza kolejnością operację w Szpitalu Powiatowym w Aleksandrowie Kujawskim. Donald Tusk (69 l.) wykluczył senatora z KO i z klubu parlamentarnego.
Niedawno cała Polska dowiedziała się, że Dawid Kacprzyk (29 l.), lekarz bez specjalizacji i radny KO, jako koordynator SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym zarobił w rok blisko 1,6 mln zł. Dodatkowe oburzenie wywołał wątek przyjmowania na SOR polityków KO bez kolejki. Sprawa ujawniła poza tym ogólnopolski proceder – lekarze kontraktowi wyrabiają w szpitalach nadgodziny, pracując nawet dobę bez przerwy i otrzymując duże wynagrodzenia. – Czeka nas też chyba bardzo poważna rozmowa z szefostwem NFZ-u – stwierdził Donald Tusk (69 l.).
Posłanka KO lubi przysługi
Ostatnio portal zero.pl opisał przypadek posłanki KO Małgorzaty Pępek (64 l.), która przeszła specjalistyczne badanie w szpitalu w Żywcu po trzech tygodniach od zapisania. Standardowy czas oczekiwania dla zwykłych pacjentów to 23 miesiące. – Zostałam zapisana przez osobę pracującą na oddziale położnictwa, będącą w strukturach KO. Zrobiła mi przysługę, bo z powodu obowiązków zawodowych nie miałam czasu przyjść sama zarejestrować się w szpitalu – oświadczyła posłanka w rozmowie z portalem. Rzecznik rządu zapowiedział dokładne zbadanie sprawy.
– Przez aferę szpitalną KO może przegrać przyszłoroczne wybory – powiedział „Super Expressowi” były prezydent Bronisław Komorowski (74 l.). – Sytuacja jest jednak do uratowania, ale pod warunkiem, że premier Donald Tusk sprawę rozliczy do samego spodu – dodał polityk.
Wyborcy KO są bez alternatywy
Politolog, dr Bartłomiej Machnik (39 l.) przyznaje, ż sprawa ze Szpitalem Południowym to jeden z największych kryzysów Koalicji Obywatelskiej od wielu lat.