Mimo decyzji Starosty Pabianickiego o cofnięciu prawa jazdy wsiadł za kierownicę. Pijany kierowca z dwoma sądowymi zakazami został obywatelsko zatrzymany po tym, jak na autostradzie A1 uderzył w ciężarówkę. Sprawa wywoła
Do zatrzymania doszło 18 lipca na autostradzie A1. Jak przekazała Prokuratura Krajowa, kierowca prowadził samochód w stanie nietrzeźwości. Miał 2,7 promila alkoholu w organizmie. Według ustaleń śledczych obowiązywały go dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych, a wcześniej Starosta Pabianicki wydał decyzję o cofnięciu mu uprawnień do kierowania pojazdami. Mimo to wsiadł za kierownicę.
Sprawa nabrała ogólnopolskiego rozgłosu po tym, jak okazało się, że prokurator pełniąca dyżur w Prokuraturze Rejonowej w Lublińcu nie rozważyła zastosowania wobec zatrzymanego środków zapobiegawczych. Decyzja ta spotkała się z natychmiastową reakcją Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka.
Na polecenie Prokuratora Generalnego Prokurator Krajowy Dariusz Korneluk wszczął działania nadzorcze. Zapowiedziano odwołanie zastępcy Prokuratora Rejonowego w Lublińcu odpowiedzialnego za nadzór nad dyżurami prokuratorów, a śledztwo zostanie przekazane do Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. Równolegle wszczęto postępowanie służbowe mające wyjaśnić prawidłowość decyzji podjętych po zatrzymaniu kierowcy.
18 lipca na autostradzie A1 doszło do obywatelskiego zatrzymania pijanego kierowcy Audi A8. Według relacji świadków mężczyzna jechał całą szerokością jezdni, zajeżdżał drogę innym kierowcom i stwarzał poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa. W końcu uderzył w jadącą ciężarówkę. Po kolizji próbował zamienić się miejscem z pasażerem, jednak świadkowie uniemożliwili mu oddalenie się z miejsca zdarzenia i powiadomili policję. Badanie wykazało, że miał blisko 2,7 promila alkoholu w organizmie.