RAK
    Mundial bez stresu, Kutno z nadzieją

    Mundial bez stresu, Kutno z nadzieją

    2360 odsłon
    Mundial bez stresu, Kutno z nadzieją

    Felieton „Naczelnego”

    Na boiskach oglądamy piłkarskie święto, pełne emocji, niespodzianek i widowiskowych akcji. Tylko jednego brakuje – biało-czerwonych. Polskiej reprezentacji po prostu tam nie ma. I wiecie co? Może to nawet lepiej.

    Patrząc na poziom gry wielu drużyn, które jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu określalibyśmy mianem „egzotycznych”, trudno nie odnieść wrażenia, że świat futbolu odjechał nam jeszcze bardziej. Reprezentacje z różnych zakątków globu potrafią spokojnie budować akcje od własnej bramki, grają odważnie, nie boją się ryzyka i walczą o każdy metr boiska. Nawet z największymi potęgami Europy czy Ameryki Południowej nie wychodzą na murawę ze spuszczonymi głowami.

    Tymczasem od lat w polskiej piłce czegoś brakuje. Nie umiejętności, bo tych nasi zawodnicy z pewnością mają sporo. Nie pieniędzy, bo wielu z nich zarabia kwoty, o których przeciętny kibic może tylko pomarzyć. Brakuje charakteru, sportowej zaciętości, odwagi i przekonania, że można rzucić wyzwanie najlepszym. Często odnoszę wrażenie, że zanim mecz się zacznie, my już zastanawiamy się, jak wysoko przegramy.

    Dlatego tegoroczny mundial ogląda się zaskakująco spokojnie. Nie ma nerwowego liczenia punktów, kalkulowania awansów ani rozczarowań po kolejnych niewykorzystanych szansach. Można po prostu usiąść przed telewizorem i delektować się futbolem na wysokim poziomie. Bez nadmiernych emocji, bez sportowej frustracji. Czysta przyjemność oglądania.

    A skoro o piłce mowa, to warto spojrzeć także na nasze kutnowskie podwórko. Tam przynajmniej są powody do umiarkowanego optymizmu. Piłkarze KS Kutno zakończyli sezon w środku tabeli IV ligi. Nie jest to wynik, który przejdzie do historii klubu, ale też nie ma powodów do narzekania. To solidna baza, na której można budować coś więcej.

    Kibice przy Kościuszki 26 od lat marzą o powrocie na wyższy poziom rozgrywkowy. Może przyszły sezon okaże się tym przełomowym? Awans do III ligi byłby dla wielu wiernych fanów prawdziwym świętem i dowodem, że cierpliwość czasem się opłaca. W końcu każda wielka historia zaczyna się od małych kroków.

    Na razie więc oglądajmy mundial, podziwiajmy najlepszych i wyciągajmy wnioski. A jednocześnie trzymajmy kciuki za naszych lokalnych piłkarzy. Bo choć droga z Kutna na wielkie stadiony świata jest bardzo długa, to właśnie tutaj zaczyna się prawdziwa miłość do futbolu.

    Rafał Jóźwiak

    Redaktor Naczelny „PŻK”

    Czytaj cały artykuł u źródła — Powiatowe Życie Kutna (zyciekutna.com.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era