
Podczas debaty nad Raportem o Stanie Miasta Kutno za 2025 rok mieszkańcy miasta róż mieli możliwość zabrania głosu, jednak niestety z tej okazji nie skorzystali. Tym bardziej istotne były wystąpienia radnych, którzy dzięki mandatowi uzyskanemu w wyborach samorządowych reprezentują większość kutnian. Debata trwała około trzech godziny. Prezydenci odpowiadali na trudne pytania zadawane przez przedstawicieli mieszkańców. Przytoczymy w kilku artykułach niektóre tematy z tej ważnej dyskusji.
O kutnowskiej edukacji
Serię pytań rozpoczął dr Andrzej Michałkiewicz z Koalicji Obywatelskiej, który chciał się dowiedzieć od Naczelnika Wydziału Edukacji doktora Jarosława Kotlińskiego, informacji dotyczących dzieci z Ukrainy.
– Nasze szkoły podstawowe to szkoły multikulti, i jak czytam w raporcie jest to liczba 5 milionów złotych dodatkowych na edukację dzieci z Ukrainy, 900 tysięcy więcej niż w roku 2024. Dzieci jest 264. Jak te pieniądze są wydawane. Było napisane, że są przeznaczone na potrzeby asystentów międzykulturowych. Jak szybko to podzielimy to wychodzi nam około 19 tysięcy na dziecko. To jest dosyć dużo, więc chciałem poprosić o odpowiedź pana naczelnika – pytał dr A. Michałkiewicz.
– Jeśli chodzi o dzieci z Ukrainy, wsparcie nie ogranicza się wyłącznie do asystentów międzykulturowych. Obejmuje ono również dodatkowe godziny języka polskiego, które — zgodnie z obowiązującymi przepisami — są przyznawane na wniosek dyrektora szkoły. Liczba dzieci ukraińskich uczęszczających do naszych szkół od co najmniej półtora roku utrzymuje się na podobnym poziomie. W naszych szkołach funkcjonowały także oddziały przygotowawcze, skupiające wyłącznie dzieci z Ukrainy. Zajęcia w tych klasach były prowadzone z wykorzystaniem odpowiednich metod i form pracy, a pracowali w nich odpowiednio przygotowani pedagodzy. Utrzymanie takich oddziałów również generowało dodatkowe koszty, które zostały uwzględnione w kwocie pięciu milionów złotych – odpowiadał dr Jarosław Kotliński. – Nie chodzi więc wyłącznie o zatrudnienie asystentów międzykulturowych w tych klasach, obok asystentów, pracowali także polscy nauczyciele prowadzący zajęcia z poszczególnych przedmiotów. Celem tych oddziałów było przygotowanie dzieci do włączenia ich do polskiego systemu edukacji — nie później niż po upływie 24 miesięcy.
– Chciałbym zwrócić uwagę na bardzo ciekawą i wartą podkreślenia informację. Jedna z nauczycielek Szkoły Podstawowej nr 9 otrzymała prestiżową nagrodę Global Education Awards oraz tytuł Inspirational Teacher. To ogromne wyróżnienie, które świadczy nie tylko o wysokim poziomie pracy tej nauczycielki, ale także o jakości edukacji w naszej szkole. Szkoda, że w opublikowanej informacji nie pojawiło się nazwisko laureatki — trudno powiedzieć, czy wynika to z nadmiernej skromności, czy zwykłego przeoczenia. Uważam jednak, że takie osiągnięcia powinny być szerzej eksponowane, bo są powodem do dumy dla całej społeczności szkolnej i naszego miasta. Warto pokazywać, że w Szkole Podstawowej nr 9 pracują nauczyciele, którzy zdobywają uznanie także na arenie międzynarodowej – mówił wiceprzewodniczący.
Nagrodzona Global Education Awards oraz tytuł Inspirational Teacher to pedagog Agnieszka Tracz.
Radny Andrzej Michałkiewicz zapytał również o Przedszkole Miejskie nr 8, w którym pracuje się metodę Montessori. Czy wpisane w raporcie potrzeby większej liczby godzin dla nauczycieli i mam pytanie jak państwo widzicie kontynuację, czy myślicie o klasach Montessori w jakiejś szkole?
– Koncepcja pedagogiczna Marii Montessori jest realizowana w Przedszkolu Miejskim nr 8 od co najmniej kilkunastu lat. Warto jednak podkreślić, że placówka wdraża wybrane elementy tej koncepcji, a nie jej pełny model. W pedagogice Marii Montessori jednym z najważniejszych obszarów jest tworzenie przestrzeni sprzyjającej samodzielnemu uczeniu się dzieci. To właśnie dlatego w przedszkolu zdarza się, że jednocześnie pracuje dwóch nauczycieli — po to, by, zgodnie z myślą Marii Montessori, nie wyręczać dzieci, lecz stwarzać im warunki do samodzielnego poszukiwania, odkrywania i zdobywania wiedzy. Stąd też wykorzystywane są specjalistyczne i specyficzne pomoce dydaktyczne. Sama Maria Montessori podkreślała również znaczenie naturalnych materiałów, takich jak gałęzie, piasek czy kamienie, które pomagają dzieciom lepiej poznawać i doświadczać rzeczywistości mówił – Naczelnik Wydziału Edukacji. – Kiedy powstawał ten pomysł, mieliśmy świadomość i akceptowaliśmy fakt, że nie będzie to klasyczne, w pełni montessoriańskie przedszkole. Zresztą można śmiało powiedzieć, że spośród placówek w Polsce posługujących się nazwą Montessori, jedynie niewielka część realizuje wszystkie założenia tej pedagogiki. Większość wdraża jedynie wybrane elementy, które mają wspierać rozwój dziecka i ułatwiać mu kontakt z otaczającym światem. Nie planujemy natomiast tworzenia klas montessoriańskich w szkołach podstawowych — ani w klasach pierwszych, ani na dalszych etapach edukacji. Wiemy bowiem, że pełne wdrożenie tej koncepcji wymaga ogromnych nakładów finansowych, odpowiedniego przygotowania pedagogów oraz kompleksowej organizacji procesu nauczania. Cieszy nas jednak niezmiernie, że w Przedszkolu Miejskim nr 8 ta innowacja — bo nie mówimy tutaj o eksperymencie — jest z powodzeniem realizowana. To rozwiązanie, które w nieco inny sposób niż model tradycyjny wspiera rozwój dzieci i daje im szansę na bardziej samodzielne poznawanie świata.
Głos zabrał radny prezydencki Artur Ciurlej – Na oświatę wydaliśmy w poprzednim roku ponad 115,5 mln zł. To jest wzrost o ponad 16 mln w stosunku do 2024 roku.To jest niemalże jedna trzecia wszystkich wydatków miasta. Modernizacja, inwestycje ponad 1,4 mln, plus do tego bieżące remonty ponad pół miliona złotych, łącznie ponad 2 mln. Myślę, że warto na te elementy zwrócić uwagę, bo to całościowy obraz funkcjonowania edukacji, nakładów na edukację w minionym roku. To ponad 1/3 dokładnie 33% wydatków.
Trudne pytanie. Znalazł się komisarz - adwokat
– Na podstawie raportu o stanie miasta, które trzy obszary funkcjonowania miasta uznaje pan za największy sukces w 2025 roku, a które trzy za największe wyzwania, niedosyt lub to co się nie udało? – zapytał radny PiS Janusz Kołodziejski.
– Temat jest bardzo rozwojowy. Jak widać, można wszystko wziąć, scalić. Wskaźniki mamy bardzo pozytywne i czy to w edukacji, czy to w obszarze przemysłowej, gospodarczej, czy w rozwoju usług, sektora usług, czy też mieszkaniowego. Jest progres. Po stagnacji, po pandemii, odbijamy i jesteśmy znaczącym miastem, partnerem na mapie województwa łódzkiego. Rozwijamy się w dobrym kierunku – odparł Mariusz Sikora, prezydent Kutna .
– Odniosę się krótko do wypowiedzi pana radnego Kołodziejskiego. Uważam, że każdy z radnych analizując Raport o stanie miasta Kutna za 2025 rok stwierdza, że jednak w każdej dziedzinie coś się dzieje. Każdy mieszkaniec Kutna widzi, że miasto się rozwija. Władze miasta zabiegają o środki z zewnątrz. Budowane są ulice. Ostatnio, jakiś czas temu pozytywna informacja nas zaskoczyła, że będzie przebudowany basen przy "Dziewiątce" – podpowiadał radny Łukasz Walczak. Zakończona jest budowa żłobka. Uważam, że w każdej dziedzinie coś się dzieje i ja osobiście analizując raport stwierdzam, że nie ma takich dziedzin, które są gorsze, które są lepsze. Każdy mieszkaniec Kutna, każdy z nas jako radnych chciałby, żeby w każdej dziedzinie ciągle coś się działo, żeby miasto było piękne, czyste, zielone, bezpieczne. Ale niestety nie da się tego wszystkiego w ciągu jednego roku zrealizować. Dlatego uważam, że i tak miasto skutecznie się rozwija i cały czas zabiega o dobro mieszkańców.
O bezpieczeństwie i funkcjonowaniu Straży Miejskiej
– Korzystając z obecności panów inspektorów czy komisarzy. A inspektorów, tutaj mi się zawsze komisarz Walczak kojarzy. OK, pytanie jest ważne i poważne, więc już kończę z taką lekką, sympatyczną skądinąd dla pana rodnego ironią (chodzi o radnego Łukasza Walczaka - przyp. red.) Pytanie dotyczy Straży Miejskiej. W Raporcie o stanie miasta były liczby zatrudnionych pracowników. Przypomnę, 23 pracowników zatrudnionych w tym segmencie, 16 strażników w systemie dwuzmianowym. Brakuje mi w tym zestawie pokazania ciągłości i zmiany, jak to wygląda na przestrzeni kilku ostatnich lat – powiedział radny Koalicji Obywatelskiej Andrzej Michałkiewicz . – Czy są wakaty w Straży Miejskiej? Pytam ponieważ mam wiele głosów dotyczących tego, że patrole Straży Miejskiej jeżdżą, ja wiem, że to jest komunikacyjnie łatwiejsze, dlatego cieszy mnie deklaracja panów inspektorów, że będą patrole łączone Policja i Straż Miejska. Jaka jest metodyka pracy strażników? Czy oni rzeczywiście muszą przez cały czas siedzieć w aucie, nawet w parku? Odebrałem od mieszkańców wiele uwag dotyczących działania Straży Miejskiej na Zielonej Osi. Tam mimo wprowadzonych zakazów dalej funkcjonują mistrzowie hulajnóg i tak naprawdę nie są widoczni strażnicy miejscy
– Łączone patrole nie zaczną się dopiero teraz, tylko one już trwają od 1 maja. Podpisaliśmy umowy na godziny normatywne i w przestrzeni publicznej te patrole są widoczne. Po drugie, ja od objęcia funkcji jestem w ciągłym kontakcie z komendantem Straży Miejskiej, który mi raportuje, cały tydzień mam raportowane, jeśli pan jest zainteresowany mogę panu to przedstawić, gdzie patrole są, w których godzinach i to jest wszystko udokumentowane – odparł prezydent M. Sikora . – Druga sprawa, to nie jest tylko zadanie Straży Miejskiej, to nie są tylko patrole piesze, bo jest wiele interwencji związanych z tak zwanymi "leżakami", bądź innymi wydarzeniami, w których muszą uczestniczyć. To są wydarzenia czy rekreacyjne, sportowe, uroczystości patriotyczne, są interwencje z psami, kotami, takie przyziemne sprawy, gdzie patrol musi być wysłane. Wszystkie rozmowy na dyżurkę są rejestrowane i komendant musi się z tego rozliczyć, jak i dyżurny, który odpowiada za swoje patrole. Tych patroli nie mamy dużo, pamiętajmy jednak o tym, że każdy nowy angaż, każda nowa obsada to wiąże się z budżetem. Możemy się zastanowić nad budżetowaniem na przyszły rok i zwiększyć liczbę strażników. Jest duży progres, jest dużo interwencji. Zresztą myślę, że nie powinniśmy tylko krytycznym okiem patrzeć na to wszystko, raczej pozytywnym, bo w przestrzeni publicznej naprawdę to się zmienia.
Głos zabrał Ryszard Wilanowski Komendant Straży Miejskiej w Kutnie – Straż Miejska codziennie patroluje pieszo nasze ulice. Mamy wyznaczone zadanie, zgodnie z którym jeden z patroli każdego dnia realizuje obchód pieszy w kilku rejonach miasta. Nie jest to jednak patrol typowo pieszy, wykonujący obchód przez pełne osiem godzin. Funkcjonariusze dojeżdżają na miejsce i patrolują pieszo wskazane obszary, takie jak park Nad Ochnią, park Wiosny Ludów oraz park Traugutta. Są to miejsca rekreacyjne, wymagające stałej obecności patroli. Od kilku tygodni szczególną uwagę koncentrujemy na parku Nad Ochnią, a zwłaszcza na ścieżce rowerowej, gdzie obowiązuje zakaz poruszania się hulajnogami elektrycznymi. Wszystkie patrole piesze, również te realizowane wspólnie z policją, mają wyznaczone konkretne rejony działania. Chciałbym również odnieść się do pytania pana radnego dotyczącego struktury Straży Miejskiej. Jak już wielokrotnie wyjaśniałem, pracujemy w systemie dwuzmianowym — od godziny 7:00 do 23:00. Na każdej zmianie etatowo przewidzianych jest osiem osób. Podkreślam jednak, że jest to stan etatowy, ponieważ obecnie trzy osoby przebywają na długoterminowych zwolnieniach lekarskich. Pracujemy sześć dni w tygodniu, przy czym każdy strażnik musi mieć zapewniony dzień wolny zgodnie z pięciodniowym tygodniem pracy. W związku z tym staramy się utrzymać co najmniej dwa patrole na każdej zmianie. Oprócz zadań planowych realizujemy również zgłoszenia od mieszkańców, których wpływa około trzech tysięcy rocznie. Znaczną część tych interwencji stanowią osoby nietrzeźwe, leżące lub śpiące w miejscach publicznych – odpowiadał Komendant. – Podjęcie czynności wobec takiej osoby może trwać od około pół godziny do nawet dwóch–trzech godzin. W Kutnie nie funkcjonuje izba wytrzeźwień, a w okresie letnim nie działa ogrzewalnia. W związku z tym, jeśli nie możemy odwieźć takiej osoby do miejsca zamieszkania, musimy umieścić ją w policyjnej izbie zatrzymań. Przed umieszczeniem takiej osoby konieczne jest jednak przeprowadzenie badania w szpitalu. Dopiero po wykonaniu tych czynności możemy przekazać ją policji. W tym czasie patrol Straży Miejskiej jest całkowicie wyłączony z bieżących działań. Zdarzają się sytuacje, w których oba patrole jednocześnie prowadzą takie interwencje. Wówczas Straż Miejska nie dysponuje wolnym patrolem do realizacji innych zgłoszeń. Tak wygląda to z naszej perspektywy — zakres obowiązków jest bardzo szeroki. Oprócz interwencji i zgłoszeń prowadzimy również kontrole — zarówno zlecone, jak i wynikające ze zgłoszeń mieszkańców. Tych działań jest naprawdę dużo. Jeśli pan radny chciałby zobaczyć, jak wygląda praca patrolu pieszego, może się zdarzyć, że mimo wyznaczonego obchodu patrol zostanie skierowany do pilnej interwencji, na przykład do osoby leżącej w przestrzeni publicznej. W takiej sytuacji nigdy nie wiadomo, czy mamy do czynienia z osobą chorą, osłabioną czy będącą pod wpływem alkoholu.
Wystąpienie Danuty Blus, radnej Porozumienia dla Kutna. Będzie w Kutnie "Mobilny urzędnik"?
– Dziś podsumowujemy działalność Pana Prezydenta Miasta Kutno za 2025 rok, ponieważ taki jest cel przedstawionego nam Raportu o Stanie Miasta, do którego się odnosimy. Nie chodzi tutaj oczywiście o wystawianie laurek Panu Prezydentowi ani o prowadzenie sporów, lecz o rzetelną ocenę działań z punktu widzenia mieszkańców. Ważne jest, aby była to ocena obiektywna. Dlatego należy opierać się na faktach, wynikach i konkretnych przykładach, a tych raport dostarcza nam bardzo wiele. Była tutaj mowa o Radzie Młodzieżowej naszego miasta. Jak już wskazywano, raport odnosi się do niemal wszystkich obszarów funkcjonowania miasta. Ja jednak chciałabym zwrócić szczególną uwagę na politykę senioralną naszego miasta, ponieważ ten obszar szczególnie przykuł moją uwagę. Seniorzy — ktoś powie, że to duży elektorat, ktoś inny, że to się po prostu opłaca. A ja powiem: to przede wszystkim ludzie. To stale rosnąca grupa mieszkańców, którzy oddali temu miastu najpiękniejsze lata swojego życia, a dziś oczekują wsparcia i pomocy — i w pełni na nie zasługują. Seniorzy udowadniają, że w każdym wieku można czuć się młodo. Pokazują, że warto walczyć o siebie, rozwijać pasje, cieszyć się życiem i przełamywać bariery, bo świat nadal także do nich należy – mówiła radna D. Blus. – Stowarzyszenie „Złoty Wiek” działa w naszym mieście od ponad 20 lat, aktywnie wspierając seniorów poprzez organizację czasu wolnego, integrację i szeroko rozumianą pomoc. Z kolei Uniwersytet Trzeciego Wieku od ponad 18 lat aktywizuje seniorów poprzez działalność edukacyjną. W ubiegłym roku mogliśmy uczestniczyć w pięknej uroczystości jubileuszowej tej organizacji. Seniorzy rozwijają swoje zainteresowania, zdobywają nową wiedzę, spotykają się z ludźmi i aktywnie uczestniczą w życiu miasta. Angażują się również w działalność innych stowarzyszeń oraz wolontariat. W mieście funkcjonuje także Rada Seniorów. Opierając się na danych zawartych w materiałach przygotowanych przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Kutnie, na dzień 31 grudnia 2025 roku liczba mieszkańców Kutna wynosiła 40 161 osób. Osoby w wieku poprodukcyjnym stanowiły 31% tej liczby, czyli około 12,5 tysiąca mieszkańców. Z danych przekazanych przez MOPS wynika, że osoby starsze stanowią drugą co do wielkości grupę społeczną objętą pomocą społeczną. Do seniorów trafiło 76 628 świadczeń, bez względu na rodzaj wsparcia. Rodziny emerytów i rencistów stanowiły 16% wszystkich beneficjentów pomocy społecznej, przy czym w przeważającej części były to jednoosobowe gospodarstwa domowe — aż 73%. To znacząco zwiększa zapotrzebowanie na usługi świadczone przez ośrodki wsparcia prowadzone przez MOPS, takie jak Centrum Seniora, które zajmuje się integracją społeczną i środowiskową, wydawaniem posiłków, zapewnianiem dziennego pobytu seniorów czy dowozem posiłków do mieszkańców Kutna. W realizację polityki senioralnej wpisuje się również wdrażany od 2022 roku program „Kutnowska Złota Rączka dla Seniora”, czyli bezpłatna pomoc w drobnych naprawach elektrycznych, hydraulicznych czy ślusarskich. W 2025 roku dla 75 seniorów wykonano łącznie 154 usługi, czyli więcej niż rok wcześniej. Koszt programu wyniósł około 5 tysięcy złotych, a po uwzględnieniu wydatków inwestycyjnych blisko 50 tysięcy złotych. Prognoza na rok 2026 zakłada wzrost tych wydatków do 80 tysięcy złotych. Kolejne ważne projekty to „Korpus Wsparcia Seniorów”, czyli tzw. opaska bezpieczeństwa, realizowana ze środków pozyskanych z Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej w wysokości 60 tysięcy złotych, a także program „Asystent Osobisty Osoby z Niepełnosprawnością”, którego wartość wyniosła blisko 1 milion 400 tysięcy złotych. Takich przykładów raport zawiera jeszcze wiele. Przytoczyłam tylko kilka, aby pokazać, że w naszym mieście podejmuje się liczne działania w trosce o seniorów. Nie spotkałam się co prawda z informacją w raporcie ani w innych materiałach, ale być może coś przeoczyłam. Coraz więcej samorządów w Polsce wprowadza usługę „Mobilny Urzędnik”. Idea jest prosta — urzędnik przyjeżdża do mieszkańca, który z powodu wieku, choroby czy niepełnosprawności ma trudność z dotarciem do urzędu. Dzięki temu wiele formalności można załatwić bez wychodzenia z domu. To ogromne wsparcie, szczególnie dla seniorów. Może warto, Panie Prezydencie, rozważyć uruchomienie takiej usługi również w naszym Urzędzie Miasta. Efekty wskazane w raporcie są dowodem na to, że działania władz miasta odpowiadają na rzeczywiste potrzeby mieszkańców oraz są prowadzone w sposób przejrzysty i długofalowy. W mojej ocenie Pan Prezydent skutecznie zarządza miastem, dba o interes mieszkańców, podejmuje decyzje — często w trudnych sytuacjach — z myślą o ich dobru i bierze za nie odpowiedzialność. Działa w oparciu o obowiązujące przepisy i wspiera nowoczesne rozwiązania poprawiające funkcjonowanie miasta. Rozwój miasta opiera się bowiem na współpracy – radna kontynuowała. – Najlepszą wizytówką każdego człowieka są efekty jego pracy. Sukces nie rodzi się z przypadku, lecz jest wynikiem mądrze i konsekwentnie wykonywanej pracy. Sensem pracy jest praca z sensem — i właśnie na to wskazuje Raport o Stanie Miasta, który stanowi wizytówkę działań Pana Prezydenta, Rady Miasta Kutno oraz jego mieszkańców. Dzisiejsza debata nad raportem o stanie miasta oraz wykonaniem budżetu jest okazją do rzetelnej oceny pracy Prezydenta Miasta i całego samorządu. Oczywiście nie wszystkie problemy można rozwiązać w ciągu roku czy dwóch lat. Każdy kolejny rok przynosi nowe wyzwania. Należy jednak dostrzegać osiągnięte efekty oraz konsekwentną realizację przyjętych celów. Kierujmy się przede wszystkim faktami, osiągniętymi rezultatami i interesem mieszkańców, bo przecież to dla nich funkcjonuje miasto. Dlatego zwracam się do Wysokiej Rady z apelem o udzielenie Prezydentowi Miasta votum zaufania oraz absolutorium. Będzie to wyraz docenienia jego dotychczasowej pracy, odpowiedzialnego gospodarowania środkami publicznymi oraz skutecznej realizacji zadań na rzecz mieszkańców.
O komunikacji miejskiej. Wydaje mi się, że trochę dziś płyniemy
– Panie Prezydencie, była edukacja, było bezpieczeństwo, teraz będzie komunikacja. Patrzę z wielką sympatią na pana prezesa Miejskiego Zakładu Komunikacji Jacka Sikorę. Mamy właśnie kaskadowy spadek liczby pasażerów w komunikacji miejskiej. Komunikacje w miastach nigdy nie są dochodowe. Chciałem tylko przypomnieć, w 2023 roku nasza firma, przewiozła ponad dwa miliony mieszkańców. W 2025 uwaga, niewiele ponad 140 tysięcy. Więc spadek jest bardzo duży – powiedział dr Andrzej Michałkiewicz . – Tak wynika z danych. Co z liftingiem taboru? Czy jest ekonomiczny sens odnawiania taboru kutnowskiego w syt