![„Błędnik” wciąż nieprzejezdny. Kierowcy czekają na wyniki ekspertyzy wiaduktu [ZDJĘCIA]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fradiolodz.pl%2Fwp-content%2Fuploads%2F2026%2F07%2FWhatsApp-Image-2026-07-01-at-13.38.19-2-768x576.jpeg&w=1920&q=75)
„Błędnik” wciąż nieprzejezdny
„Błędnik” nadal zamknięty. Chodzi o wiadukt nad drogą S14 w miejscowości Szynkielew pod Pabianicami. Kierowcy muszą jeździć objazdami do końca jego naprawy. Nie wiaodmo kiedy „Błędnik” zostanie oddany do użytku. Przypomnijmy, że uszkodzenie konstrukcji zostało wykryte podczas oględzin – mówi Maciej Zalewski, rzecznik łódzkiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad .
Niestety nasze obserwacje, już z tych ostatnich dni nawet, potwierdzają to. Okoliczni mieszkańcy wskazują, że wielu kierowców lokalnych jest bardzo nieodpowiedzialnych. Ludzie odstawiają te zapory, które my ustawiliśmy, ponieważ ze względów bezpieczeństwa wstrzymaliśmy ruch na wiadukcie, bo nie wiemy do końca jak daleko poszły, jak dalekie i jak głębokie są te uszkodzenia. Ze względów bezpieczeństwa ruch został na wiadukcie wyłączony. Ale niestety zdarzają się sytuacje, że mimo tych zastaw ludzie odstawiają te zastawy i próbują przejeżdżać.Mam nadzieję, że nic się nie stanie, natomiast konsekwencje mogą być różne, bo naprawdę nie wiemy jak głębokie są te uszkodzenia.Wyobraźmy sobie sytuację taką, że nawet jeśli wiadukt nie runie, ale niech na skutek tego, że ktoś wjedzie na wiadukt, oberwie się jakiś element w tym uszkodzonym miejscu i spadnie na samochody jadące poniżej. Konsekwencje mogłyby być dramatyczne, dlatego naprawdę apelujemy o rozsądek i to, że ruch jest wstrzymany to nie jest nasze widzimisię, tylko jest to podyktowane absolutnie względami bezpieczeństwa. Jak na zamknięcie wiadkuktu zapatrują się kierowcy? Niewątpliwie jest to dla niektórych trudność.
– Na pewno jest to utrudnienie. W większości używałem tej trasy do Piłsudskiego. Muszę teraz objeżdżać to w koło lub przez ten przejazd na Lutomierskiej, który jest, wiadomo, ciągle zakorkowany, ale muszę wytrzymać, wyjścia nie ma. Prowadzę firmę, mieszkam tu i muszę jakoś działać. Mam nadzieję, że do grudnia to zrobią. – Utrudnia to życie. Śmieją się sąsiedzi, że szkoda, że się nie zawalił, bo byłby szybciej naprawiony, a jak można jeźdić drogą S14 dołem, to nikt się górą już nie przejmuje. Tutaj był bardzo duży skrót, ale trzeba wytrzymać. – Jako mieszkaniec mogę powiedzieć, że teraz jest lepiej, ruch mniejszy, ale patrząc od strony takiej życiowej, to dobrze by było, gdyby wiadukt jednak wrócił do pełnej funkcjonalności. Są jednak i tacy, którzy z zamknięcia wiaduktu są zadowoleni.
– Jestem bardzo zadowolony. Tu był bardzo duży ruch na tej drodze do Konstantynowa Łódzkiego. Z perspektywy mieszkańca na plus. Szczerze mówiąc wolę robić objazdy i mieć święty spokój niż jeździć sobie na skróty. Spokój ponad wszystko. Wyniki ekspertyzy poznamy na początku sierpnia.
GALERIA (3 zdjęcia) – „Błędnik” wciąż nieprzejezdny/fot. Damian Grosicki
„Błędnik” wciąż nieprzejezdny. Kierowcy czekają na wyniki ekspertyzy wiaduktu/fot. Damian Grosicki
fot. Damian Grosicki
„Błędnik” wciąż nieprzejezdny. Kierowcy czekają na wyniki ekspertyzy wiaduktu/fot. Damian Grosicki
POSŁUCHAJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
„akt010726 wiadukt” z albumu „S³owo”.
Warto przeczytać