Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko trzem diagnostom stacji kontroli pojazdów w Wieluniu. Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Poddębicach. Mężczyźni są oskarżeni o to, że w 2023 roku poświadczali nieprawdę w dowodach rejestracyjnych oraz w systemie CEPiK o przeprowadzeniu badań technicznych pojazdów. Śledztwo dotyczyło również właściciela stacji.
Z ustaleń wynika, że na stacji dochodziło do poświadczania nieprawdy o dokonanych przeglądach pojazdów, które w rzeczywistości nie miały przeprowadzonych takich badań.
Kamery i świadkowie obnażyli proceder
Proceder miał miejsce w okresie od lutego do kwietnia 2023 roku. W tym czasie na stacji wykazano wykonanie 622 badań technicznych, z których dużą część zakwestionowano.
– Przeprowadzano liczne czynności procesowe gromadząc osobowy i nieosobowy materiał dowodowy, który uzasadnił ogłoszenie zarzutów podejrzanym. W toku śledztwa przesłuchano świadków (właścicieli, użytkowników) pojazdów, których prawidłowość wykonania badania technicznego zakwestionowano i potwierdzono, że diagnosta bez faktycznego przeprowadzania badania technicznego dokonywał wpisu w dowodach rejestracyjnych oraz systemie CEPiK – przekazuje prok. Jolanta Szkilnik, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sieradzu.
Kluczowym dowodem okazały się nagrania z monitoringu.
– Nagrania z kamer nie potwierdziły, aby w dacie badania technicznego wynikającego z bazy CEPiK i dokumentów ustalone pojazdy wjeżdżały na ścieżkę diagnostyczną stacji – dodaje prok. Jolanta Szkilnik.
Postawa oskarżonych i opinia biegłego
Oskarżeni diagności to 60-letni Wojciech W., 28-letni Szymon J. oraz 48-letni Andrzej K.
Wojciech W. i Szymon J. nie przyznali się do zarzutów poświadczenia nieprawdy w dowodach rejestracyjnych oraz systemie CEPiK i odmówili składania wyjaśnień. Andrzej K. również nie przyznał się do winy, ale złożył wyjaśnienia, przedstawiając swoją wersję przebiegu zdarzeń. Jego pracę ocenił jednak powołany biegły.
– Z opinii biegłego diagnosty wynikało, iż badania techniczne przeprowadzone przez podejrzanego Andrzeja K. wykonane zostały nieprawidłowo, niezgodnie z obowiązującymi przepisami i procedurami – informuje rzeczniczka prokuratury.
Działali dla zysku, jeden brał za „przysługę”
Prokuratura wskazuje, że podejrzani działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, ponieważ pobierali opłaty za czynności, których nie wykonali. W przypadku jednego z oskarżonych mowa jest o dodatkowym wynagrodzeniu.
– Wojciech W. przyjął nadto, poza opłatą urzędową, wynagrodzenie dodatkowe za „przysługę” polegającą na potwierdzeniu w dowodzie rejestracyjnym wykonanie badania technicznego z wynikiem pozytywnym bez konieczności przyjeżdżania pojazdem na stację diagnostyczną – wyjaśnia prok. Jolanta Szkilnik.
Oskarżeni diagności nie byli dotychczas karani sądownie. Artykuł Wieluń: Akt oskarżenia przeciwko trzem diagnostom. Podbijali przeglądy bez wjazdu na ścieżkę? pochodzi z serwisu INFO Wieluń .