1. RAK
  2. ›
  3. Łódzkie

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Po dramacie 7-latka na Fali ratownicy zniknęli z pracy. Jest oświadczenie

    Po dramacie 7-latka na Fali ratownicy zniknęli z pracy. Jest oświadczenie

    0przeszczepów
    2153odsłon
    Po dramacie 7-latka na Fali ratownicy zniknęli z pracy. Jest oświadczenie

    Following a serious incident involving a 7-year-old at "Fali," lifeguards reportedly left their posts. An official statement has been released regarding this situation, indicating significant fallout from the event.

    Co z ratownikami?

    Wiemy, co dzieje się z ratownikami i instruktorami, którzy odpowiadali za bezpieczeństwo w basenie sportowym Aquaparku Fala gdy doszło do tonięcia 7-letniego chłopca. W tej części Fali pracowało dwóch ratowników wodnych, a także osoby odpowiadające za naukę pływania z ramienia organizatora półkolonii.

    Żadna z tych osób nie przychodzi do pracy, chociaż półkolonie na Fali nadal trwają.

    Te osoby na skutek stanu emocjonalnego zażyczyły zawieszenia realizacji umowy. To była ich decyzja, którą w pełni rozumiem - informuje Milan Wilhelmi, właściciel firmy Ratownictwo Wodne Szkoła Pływania i Sportów Wodnych, która organizowała pobyt dzieci w Aquaparku Fala.

    Po tragedii na Fali. Dotarliśmy do szefa firmy, która organizowała zajęcia

    Po tragedii w Aquaparku Fala z udziałem 7-letniego chłopca. Rozmawialiśmy z Milanem Wilhelmim - szefem firmy, która organizowała zajęcia i jednocześnie prezesem WOPR w Łodzi.

    Jak dodaje Milan Wilhelmi szkoła zapewniła wsparcie psychologiczne osobom będącym wtedy w pracy - oprócz osób bezpośrednio odpowiedzialnych za dzieci także innym pracownikom Aquaparku Fala.

    Oświadczenie

    Właściciel szkoły wydał też oświadczenie dla mediów.

    "Zdaję sobie sprawę z powagi zaistniałej sytuacji. Nie chcę jej w żaden sposób komentować, w szczególności mając na uwadze dobro chłopca i Jego najbliższych oraz toczącego się postępowania. Deklaruję pełną współpracę ze wszystkimi organami, które wyjaśniają ten wypadek" - napisał Milan Wilhelmi. Półkolonie na Fali trwają dalej. Aquapark działa normalnie

    Poniedziałkowa tragedia nie zakłóciła pracy Aquaparku Fala. Z półkolonii zrezygnowało około 5 proc. dzieci, pozostałe nadal uczestniczą w zajęciach - także dlatego, że rodzice nie zawsze mogą im zapewnić inną opiekę. Nie odnotowano też zmian w ogólnej frekwencji na Fali.

    Tonięcie 7-letniego chłopca w basenie Aquaparku Fala

    Do dramatu doszło w poniedziałek (27 lipca) przed południem podczas popularnych półkolonii Wakacje na Fali. Podczas zajęć z nauki pływania 7,5-letni chłopczyk zaczął tonąć i znalazł się pod wodą. Chłopca zauważył i wyciągnął z wody przechodzący obok klient aquaparku. Dziecko było reanimowane i odwiezione do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, gdzie przebywa na oddziale intensywnej terapii i walczy o życie. Jednak zdaniem lekarzy stan chłopca jest "skrajne ciężki", a powodem jego stanu zdrowia- długie przebywanie pod wodą.

    Lekarze walczą o życie 7-letniego dziecka. Wstrząsające ustalenia w sprawie wypadku

    Do wypadku doszło w poniedziałkowe przedpołudnie gdy na kąpielisku odbywały się zajęcia z nauki pływania, które od 18 lat organizuje na kąpielisku Fala ta sama szkoła.

    Przez 6 minut był pod wodą

    Nagranie monitoringu pokazało, że chłopiec przez trzy minuty walczył o utrzymanie się na powierzchni, cyklicznie zanurzając się i wynurzając. Potem przez sześć minut leżał pod wodą.

    Przyczyna tej sytuacji nie została ustalona. Sprawę prowadzi prokuratura, która zebrała relacje osób sprawujących bezpośredni nadzór nad dziećmi i ustaliła, że byli trzeźwi. Zebrała też dokumentację dotyczącą półkolonii.

    "Obecnie postępowanie prowadzone jest w kierunku narażenia podopiecznego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia bądź ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 160 § 2 kk). Ewentualne dalsze zmiany w kwalifikacji prawnej czynu są uzależnione od stanu zdrowia pokrzywdzonego" - informuje Paweł Jasiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Łódź Nasze Miasto

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA