10 ton jarzeniówek wyrzucono na pole w Anielinie pod Strykowem Źródło wideo: Piotr Krysztofiak tvn24.plŹródło zdj. gł.: Piotr Krysztofiak tvn24.pl Trzech zatrzymanych mężczyzn to mieszkańcy innego województwa. Wszyscy - jak dowiedział się dziennikarz tvn24.pl usłyszeli zarzuty porzucenia odpadów niebezpiecznych w miejscu do tego nieprzeznaczonym. Grozi za to do 12 lat więzienia. "Kierujący ciężarówką przyznał się do zarzutów, dwaj pozostali podejrzani nie przyznali się do winy" - słyszymy w prokuraturze.
10 ton jarzeniówek pod StrykowemŹródło zdjęcia: Piotr Krysztofiak tvn24.pl Wyszła na pole, znalazła 30 ton jarzeniówek
Sprawą ogromnej hałdy jarzeniówek wyrzuconych niedaleko autostrady A1 żyła cała gmina Stryków. Mieszkańcy w mediach społecznościowych publikowali zdjęcia odpadów. Nasz dziennikarz spotkał się wówczas z właścicielami pola, na które odpady zostały wyrzucone. - Żona wyszła tutaj krówkę wyprowadzić i zauważyła hałdę czegoś jasnego, myślała, że może sąsiad wapno nawozowe kupił, żeby na pole rozsiać. Podeszła bliżej i okazało się, że wystają jakieś końce i jest tego ogromna kupa w postaci zużytych jarzeniówek. W głębi są nawet elementy starych telewizorów - kineskopy - opisywał nam właściciel pola pan Władysław.
10 ton jarzeniówek pod StrykowemŹródło zdjęcia: Piotr Krysztofiak tvn24.pl Ogromny koszt usunięcia jarzeniówek
W sumie porzucono tam 30 ton jarzeniówek. Odpady uprzątnęła częściowo Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad i gmina Stryków. - Z działki będącej własnością GDDKiA wywieziono porzucone tam świetlówki i stłuczkę szklaną. Świetlówek było 11,1 tony. Konieczne okazało się również usunięcie i wywiezienie do utylizacji wierzchniej warstwy ziemi, która została skażona i zawierała resztki szkła. W tym przypadku było to nieco ponad 5,5 tony. Łączny koszt operacji wyniósł 141,8 tysięcy złotych - informował nas w listopadzie ubiegłego roku Maciej Zalewski, rzecznik łódzkiego oddziału GDDKiA.
Niebezpieczne jarzeniówki zostały usunięte po trzech miesiącachŹródło zdjęcia: Urząd Miejski w Strykowie Druga część jarzeniówek leżących na działce rolnika z Anielina została usunięta 15 grudnia przez gminę Stryków. Koszt ich zabrania był ogromny. "Usunięcie świetlówek zostało zrealizowane przez gminę w trybie zastępczym, zgodnie z obowiązującymi przepisami. Koszt operacji wyniósł 176 tysięcy złotych. Gmina Stryków jest zdecydowanie zainteresowana dochodzeniem zwrotu kosztów operacji od sprawców nielegalnego procederu" - pisała w komunikacie gmina.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.