
Komplet punktów nie wystarczył do zdobycia medalu. Wojciech Jaszczak, uczeń Szkoły Podstawowej nr 12, zakończył międzynarodową rywalizację w Mediolanie na czwartym miejscu. W jego kategorii tylko pięciu zawodników rozwiązało zadania bezbłędnie, a o kolejności przesądził czas oddania arkusza.
Bełchatowianin znalazł się wśród najlepszych młodych matematyków
Matematyka od drugiej klasy i ambitne plany na kolejne starty
Za wynikiem stoją treningi w Piotrkowie i rodzinne wsparcie
Bełchatowianin znalazł się wśród najlepszych młodych matematyków
Finał Międzynarodowych Mistrzostw w Grach Matematycznych i Logicznych odbył się 25 i 26 lipca w Mediolanie. Do Włoch przyjechało ponad 600 uczestników z 22 krajów. W polskiej reprezentacji znalazł się Wojciech Jaszczak, który na co dzień uczy się w Szkole Podstawowej nr 12.
W swojej grupie wiekowej rywalizował z 87 zawodnikami. Każdy mógł zdobyć maksymalnie 22 punkty, a pełną pulę uzyskało zaledwie pięciu uczestników. Wojtek był jednym z nich. O medalach rozstrzygnęły minuty, jakie rywale zyskali dzięki wcześniejszemu oddaniu prac.
Czwarte miejsce w takim układzie oznacza nie tylko bardzo wysoką lokatę, lecz także bezbłędne rozwiązanie całego zestawu zadań. Konkurs sprawdza bowiem nie tylko wiedzę, ale również wyobraźnię geometryczną, myślenie strategiczne, odporność na presję i umiejętność szybkiego podejmowania decyzji.
Matematyka od drugiej klasy i ambitne plany na kolejne starty
Wojciech podkreśla, że wynik jest dla niego nagrodą za systematyczną pracę. Sam przyznaje, że sukces jeszcze w pełni do niego nie dotarł, ale już traktuje go jako zachętę do dalszego rozwoju.
„To nagroda za mój wysiłek, choć chyba jeszcze nie do końca to do mnie dotarło. Z pewnością zmotywuje mnie to do dalszej pracy” – mówi Wojciech Jaszczak. Zainteresowanie matematyką pojawiło się u niego bardzo wcześnie. W pierwszym konkursie wystartował już w drugiej klasie szkoły podstawowej i osiągnął dobry rezultat. W nadchodzącym roku szkolnym chce zostać laureatem Olimpiady Matematycznej Juniorów, spróbować swoich sił w olimpiadzie przeznaczonej dla uczniów szkół średnich oraz ponownie zdobyć tytuł laureata Wojewódzkiego Konkursu Przedmiotowego z matematyki.
Wojciech planuje także kolejny występ w finale GMiL. Przyszłoroczna edycja zawodów ma odbyć się w Paryżu, a młody matematyk chciałby ponownie reprezentować Polskę.
Za wynikiem stoją treningi w Piotrkowie i rodzinne wsparcie
Rozwój talentu Wojciecha wspiera prof. Paweł Kwiatkowski z Piotrkowa Trybunalskiego , nauczyciel i mentor wielu młodych olimpijczyków. Bełchatowianin regularnie uczestniczy w prowadzonych przez niego zajęciach. Co tydzień na treningi dowozi go dziadek, który zajmuje się także organizacją dojazdów.
W przygotowania zaangażowani są również rodzice, Anna i Radosław Jaszczakowie. Ich zadaniem jest zapewnienie synowi warunków do nauki, ale także pilnowanie równowagi między matematyką, sportem, odpoczynkiem i codziennością.
„Kiedy dziecko ma w sobie tak ogromną pasję i wewnętrzną motywację, nie trzeba go do niczego zmuszać” – mówią rodzice Wojciecha. Państwo Jaszczakowie zwracają uwagę, że rozwijanie uzdolnień wymaga uważności i szukania zajęć wykraczających poza szkolny program. Ich zdaniem równie ważne jest pozostawanie obok dziecka niezależnie od wyniku konkursu.
Sukces Wojciecha przypadł na rekordowy występ polskiej reprezentacji. Polacy zdobyli w Mediolanie 15 medali, poprawiając poprzedni rekord wynoszący 12 krążków. Wynik ucznia z Bełchatowa był jednym z najmocniejszych indywidualnych rezultatów tego startu.
na podstawie: Urząd Miasta .
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.