
Nowy podział administracyjny Torunia wywołał falę emocji. Największe kontrowersje wzbudziła decyzja dotycząca jednego z najszybciej rozwijających się osiedli w mieście. Mieszkańcy Jaru nie godzą się z tym, że w oficjalnym podziale ich osiedle ma funkcjonować pod nazwą "Wrzosy Wschód". W sieci nie brakuje głosów rozczarowania i zarzutów, że nikt nie liczył się z ich zdaniem.
Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Torunia radni przyjęli uchwałę zmieniającą podział miasta na jednostki pomocnicze . W efekcie Toruń będzie podzielony na 18 okręgów, a jednym z nowych będzie Wrzosy Wschód.
::news{"type":"see-also","item":"83846"}
To właśnie ta nazwa wywołała największe poruszenie.
Choć w oficjalnych dokumentach pojawiły się Wrzosy Wschód , dla tysięcy torunian miejsce to od lat jest po prostu Jarem . Takiej nazwy używają mieszkańcy, media, przedsiębiorcy, deweloperzy, a nawet... sam Urząd Miasta Torunia w swoich komunikatach.
Skąd wzięła się nazwa Jar?
Oficjalnie JAR to skrót od Jednostki Armii Radzieckiej. Tak określano dawny kompleks koszarowo-magazynowy znajdujący się między ulicami Polną, Grudziądzką i Ugorami, zajmowany przez wojska radzieckie do 1991 roku.
Możliwe, że właśnie historyczne pochodzenie nazwy sprawiło, iż zdecydowano się na określenie Wrzosy Wschód, odchodząc od skrótu kojarzonego z dawną jednostką wojskową Związku Radzieckiego.
Problem w tym, że dla większości mieszkańców Jar już dawno przestał być skrótem , a zaczął funkcjonować jako odrębna nazwa.
"Jar to Jar"
Na lokalnych grupach w mediach społecznościowych trudno znaleźć osoby popierające nowe nazewnictwo. Dominują komentarze pełne rozczarowania .
Jedna z mieszkanek Jaru napisała do naszej redakcji komentując sytuację:
– Ogólnie jesteśmy wkurzeni, bo dowiedzieliśmy się po fakcie z Facebooka. Ludzie też są oburzeni. Nikt nas o nic nie pytał. A ja nie chcę być Wrzosami. Uważam, że to doszukiwanie się jakiegoś "drugiego dna" w nazwie dzielnicy. Przecież od lat funkcjonuje np. ulica Gagarina. Ludzie i tak będą mówić Jar, bo tak się utarło. Podobnych opinii w internecie jest znacznie więcej.
– Sami na oficjalnym profilu miasta korzystają z nazwy "Jar". Po jaką cholerę na siłę zmieniają nazwę? – napisał jeden z mieszkańców.
– Jar i tak pozostanie Jarem, pomimo ich bzdurnych ustaleń – czytamy w kolejnym komentarzu.
To jedno z najszybciej rozwijających się osiedli
Emocje nie wynikają wyłącznie z samej nazwy.
Mieszkańcy podkreślają, że Jar wykształcił własną tożsamość, różniącą się od pobliskich Wrzosów . To jedno z najmłodszych i jednocześnie najszybciej rozwijających się osiedli Torunia . Powstały tam tysiące nowych mieszkań, szkoła, przedszkola i infrastruktura, a liczba mieszkańców stale rośnie .
Ich zdaniem wrzucenie Jaru do jednego worka z Wrzosami nie oddaje charakteru tej części miasta.
Głosowanie nie zakończyło dyskusji
Choć uchwała została przyjęta przez Radę Miasta, dyskusja wcale się nie zakończyła. W mediach społecznościowych mieszkańcy publikują wyniki głosowania radnych, wskazując, kto poparł proponowaną nazwę, a kto był przeciw.
Wiele wpisów pokazuje, że mieszkańcy nie zamierzają rezygnować z nazwy, z którą identyfikują swoje osiedle.
Jedno wydaje się pewne – niezależnie od zapisów w uchwale, dla wielu torunian Jar pozostanie Jarem .
Co sądzisz na ten temat?
Czytaj cały artykuł u źródła — Dzien Dobry Torun (ddtorun.pl)