
Szacowany czas czytania: 00:56
Jedzenie w Szwecji
Biura turystyczne namawiają nas na romantyczne wyjazdy do Paryża, Wenecji czy czeskiej Pragi. Nie dajcie się nabrać. Gwarantuję wam, że jeśli chcecie zrobić oklepane zdjęcie pod wieżą Eiffla, to w międzyczasie czar miłosny pryśnie, a pojawi się zniecierpliwienie i złość, że tyle godzin czekania, a zdjęcie wyszło krzywe. Jest jednak miejsce, o którym rzadko się mówi, a tylko tam przekonacie się o trwałości swojego związku: Szwecja. Z pogodą bywa różnie, ale jeśli na romantyczną kolację zamówicie i zjecie Surströmming, fermentowanego śledzia o wyjątkowo obrzydliwym zapachu, to gwarantuję, że już nic nie stanie na drodze do waszego szczęścia. Ze śledziami trzeba ostrożnie. Mój kolega jest lekarzem na SOR-ze i opowiadał, że miał pacjentkę, która przyszła z okropnym bólem brzucha. Kiedy zapytał ją, co jadła, odpowiedziała, że śledzie, więc zasugerował, że może były nieświeże, na co pacjentka odpowiedziała: „Nie wiem, bo nie otwierałam”. Pozdrawiam serdecznie i z fartem!
Artur Stochla