
Była XII Mila Tucholska,będzie też za rok i mimo trzynastki w nazwie na pewno okaże się tak samo udana, jak tegoroczna Tucholski stadion był w niedzielę (19 lipca) areną występów biegowych i siłowych
Była XII Mila Tucholska, będzie też za rok i mimo trzynastki w nazwie na pewno okaże się tak samo udana, jak tegoroczna. Tucholski stadion był w niedzielę (19 lipca) areną występów biegowych i siłowych. Ponadto zebrano solidną kwotę w geście charytatywnym dla potrzebującego dziecka. Wydarzenie organizowane corocznie przez Arkadiusza Wiśniewskiego dopisało kolejną kartę w swojej historii.
Uprawianie sportu i czynienie dobra - pod tymi dwoma hasłami XII Mila Tucholska doczekała się pełnej realizacji. Egzamin zdali przede wszystkim kibice i goście, bo mimo niepewnej pogody i wiszącego deszczu na tucholski stadion przybyła spora grupa mieszkańców Borów i ich gości. Nie zawiedli biegacze, zachwycili najmłodsi.
Sportowcy i ich kibice potrafią z klasą rywalizować i pomagać potrzebującym. Taka teoria miała swoje przełożenie na praktykę w niedzielne popołudnie, kiedy rozegrano dwunastą edycję Mili Tucholskiej. Stały od wielu lat schemat nigdy w tym przypadku nie oznacza nudy. To, co sprawdzone, wciąż ma wzięcie i potrafi przyciągnąć na stadion dużą grupę ludzi. Zadbali o to organizatorzy, odpowiednio propagując wydarzenie w mediach i myśląc o tym, by każdy przybyły znalazł coś dla siebie.
Sportowa rywalizacja w duchu fair w dwóch miejscach - na bieżni i murawie przed trybuną - stanowiła centralne punkty imprezy. Pięć ergometrów robiło wrażenie i nawet gdy nie toczyły się w danym momencie boje na jak najszybsze dotarcie do mety, to i tak urządzenia do wiosłowania na sucho nie stały puste. Garnęli się do nich szczególnie najmłodsi, by zupełnie bez pośpiechu przynajmniej spróbować ułożyć się na ruchomym siodełku.
Sama rywalizacja na ergometrach we wszystkich kategoriach przyniosła potężne emocje, a wysiłek wypisany na twarzach "płynących" i głośny doping w tle stworzyły atmosferę wielkich zawodów. Niektórzy na mecie mieli różnicę jednej dziesiątej sekundy. Najbardziej chyba uradowanym zawodnikiem po zawodach na ergometrze był sam gospodarz wydarzenia i jego pomysłodawca Arkadiusz Wiśniewski , który zajął drugie miejsce w kategorii do 40 roku życia. Niewiele mu ustąpił kolejny tucholski biegacz startujący w zawodach na ergometrze - Łukasz Kensik . Tę część wydarzenia prowadzili Karolina Konkolewska - Hoppe i Mikołaj Kęsik . Jednak mimo widowiskowej walki to nie ergometr był istotą Mili Tucholskiej, tylko jak sama nazwa wskazuje, sam dystans do przebiegnięcia - w czterech odsłonach (dwa biegi amatorskie w kategoriach płciowych i takie same dwa biegi główne).
Słodycze kusiły - dzieci i rodzice na starcie
Czy łakocie mają coś wspólnego ze sportem i motywacją do jego uprawiania? Wydawałoby się, że tym dwóm - nazwijmy je - kategoriom życie nie jest po drodze. Na Mili Tucholskiej jest trochę inaczej, bo słodycze przyciągają najmłodszych, ale nic za darmo. By zgarnąć pakiet czegoś na podniebienie, trzeba było przebiec poszczególne trasy. Najmłodsi zrobili to w różnych startach o różnej długości, a skorzystali przy tym rodzice, którzy też zażyli ruchu. Wiele było radości, gdy krótki dystans truchcikiem, wtórując maleńkim krokom pociech, przemierzali dorośli. Przykładem zaświecili tu choćby tucholscy trenerzy - Arkadiusz Gostomski z synami czy Łukasz Szmajda z córką. Zaraz na mecie kłębił się tłum małych zawodników, najczęściej z opiekunem, który odbierał z rąk dorosłych łakocie. Widok malucha z medalem w jednym ręku i słodyczą w drugiej był dla rodziców wielką radością.
Wszystko z humorem i przekąsem prowadził z mikrofonem w ręku Dariusz Siciński . Wspominał on poprzednie edycje Mili Tucholskiej z merytorycznego, sportowego punktu widzenia. Po biegu głównym zaznaczył, że w tym roku rekordu tych zawodów nie udało się pobić, ale to nie zmienia faktu, że duch w narodzie nie ginie. Wśród tych, którzy zawitali na stadion, znaleźli się m.in. były dyrektor OSiR-u i prezes Tucholanki Janusz Zawadzinski , ponadto obecny prezes Dariusz Krygowski i obecny dyrektor Wojciech Kociński . Przy stoliku dokumentację zawodów sporządzała Maria Glazik .
Gwiazdy na stadionie i pomoc dla Liwki Giłki
Biegi, ergometry, ale także pomoc choremu dziecku była jednym ze szlachetnych celów Mili Tucholskiej. Liwka to dziecko, które potrzebuje wsparcia, a wydarzenie zorganizowane przez Arkadiusza Wiśniewskiego było idealną okazją, by wspomóc dziewczynkę. Dwie puszki na stadionie i jedna przy stoisku gastronomicznym w pobliżu obiektu napełniały się gotówką. Oddzielnym akcentem charytatywnym była licytacja odzieży sportowej przekazanej na ten cel przez Karola Górnego będącego w biegu głównym"zającem". Wspomniany sportowiec to ubiegłoroczny zwycięzca biegu amatorskiego, wicemistrz świata w hali na 800 m i medalista Europy w kategorii masters. Za komplet odzieży zapłacono na rzecz leczenia Liwki Giłki grubo ponad tysiąc złotych. Jak potwierdziła Karolina Konkolewska - Hoppe, w charytatywnej zbiórce zebrano podczas Mili Tucholskiej 3855,38 zł . Rozmówczyni podkreśliła, że kolejne licytacje dla dziecka odbędą się niedługo na profilu FB Mili Tucholskiej.
Inną utytułowaną postacią obecną na Mili była Olimpia Breza - wielokrotna medalistka mistrzostw Polski. Chętnie opowiedziała po dotarciu na metę o swoich planach i dotychczasowej karierze. Tradycją już jest, że Dariusz Siciński zaprasza do mikrofonu biegaczy, nie tylko tych z zewnątrz czy bardziej znanych, bo także dzieci czy lokalnych sportowców.
Nadchodząca w kolejnym roku Mila Tucholska - trzynasta - będzie jak najbardziej udana i w to wierzą organizatorzy. Jeśli w tym roku nie zawiódł nikt, w przyszłym może być co najmniej równie pięknie.
Zwycięzcy Mistrzostw Tucholi na Ergometrze
Marcin Buksiński
Jakub Kędziora
Edyta Merks
Tomasz Kuchta
Bieg amatorski - mila kobiet
Natalia Mogiłko (Czubaszek Running) - 6:05,40
Bieg amatorski - mila mężczyzn
Łukasz Kensik (Tucholanka) - 5:00,57
Bieg główny - milakobiet
Olimpia Breza (AZS AWFiS Gdańsk) - 4:43,50
Bieg główny - mila mężczyzn
Kacper Arendt (GKS Olimpia Grudziądz) - 4:10,46
FOTORELACJA
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"6017"}
Co sądzisz na ten temat?
Czytaj cały artykuł u źródła — Tygodnik Tucholski (tygodnik.pl)